niedziela, 25 lutego 2018

Scones - przepis na pyszne ciasteczka do herbaty

Długo zastanawiałam się o czym tym razem pisać, gdyż temat bieżącej akcji "W 80 blogów dookoła świata" to "Typowe danie w danym kraju". W pierwszej chwili chciałam pisać o fish & chips, shortbread, moich ulubionych czipsach z octem, English breakfast lub ewentualnie o rodzaju szkockiej kaszanki, czyli o haggisie, którego w życiu nie jadłam. Są przecież jeszcze hot-cross buns, co by nawet pasowało, bo zbliża się Wielkanoc, są marynowane jajka, słodki trifle, Christmas pudding i jeszcze kilka innych smakołyków.  Zdecydowałam się jednak opowiedzieć Wam o scones, czyli o angielskich bułeczkach/ciasteczkach do popołudniowej herbaty, (5 o'clock), coś specjalnego dla anglofilów oraz łasuchów (somebody who has a sweet tooth). Mieliście okazję ich kiedyś spróbować?

Scones
Ponieważ ostatnio przygotowuję moją uczennicę do olimpiady (już na etapie wojewódzkim) to jednym z tematów do opanowania jest wiedza o krajach anglojęzycznych (w najbliższym czasie postaram się przygotować osobny wpis o naszych przygotowaniach do olimpiady). Z tego względu przez moje ręce przewinęło się mnóstwo książek (typu readersy różnych wydawnictw) na temat kultury i historii Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. I właśnie w jednej z tych książeczek, a mianowicie w "British Life" wydawnictwa Penguin Readers natrafiłam na przepis na tradycyjne scones.

Akurat miałam wszystkie składniki pod ręką (butter, flour and milk), więc w ciągu 15 minut zagniotłam ciasto i przez kolejne 15-20 minut piekłam blaszkę ciasteczek. Nie muszę chyba mówić o tym, że wszystkie 10 sztuk zniknęło w mniej niż 10 minut ;) Co prawda, bułeczki nie wyrosły aż tak, aby nazwać je bułeczkami, dlatego nazywam je raczej ciasteczkami, ale z roztopionym masełkiem, dżemem z owoców leśnych (pewnej firmy z okolic Łodzi) i zieloną herbatą i tak były pyszne, w sam raz na wieczorną przekąskę. Ciasto przypominało bardziej ciasto francuskie, niż typowo "bułkowe", ale myślę, że to kwestia składników i dodatków. Niedługo wypróbuję też inne przepisy, zwłaszcza z YouTube, gdyż już podczas pałaszowania ich znalazłam fantastyczne, urozmaicone receptury (recipes). 

Co to są scones?
Scone to według słownika "bułeczka jadana z masłem". Można dodać do niej również suszone owoce, w tym rodzynki, wówczas będzie to nawet słodka bułeczka. Często zajada się ją na słodko, ze stopionym masłem, można posmarować ją dżem. Taką pyszną przegryzkę popijamy oczywiście angielską herbatą.

Pamiętacie, jak w ostatnim (drugim) sezonie "The Crown" Jackie Kennedy przyszła do Królowej Elżbiety, aby przeprosić ją za niemiłe słowa, które wypowiedziała o niej na imprezie u Radziwiłłów? Królowa jadła akurat podwieczorek, ale nie poczęstowała Jackie. Uważam, że to była świetna scena, gdy Królowa jadła właśnie scones, wcześniej krojąc je i smarując obficie masłem, a później nakładając sobie na nie dżem, jednocześnie mówiąc do Jackie, że nie przejmuje się tym, co myślą o niej inni, również First Lady.

Scone wymawiamy najczęściej /skɒn/ (rhymes with gone), ale około 40% populacji wymawia to słowo jako  /skn/ (rhymes with tone). Ta pierwsza wymowa popularna jest również wśród Australijczyków i Kanadyjczyków, podczas gdy druga wymowa jest preferowana przez mieszkańców USA i Republiki Irlandii. Więcej przeczytacie w Wikipedii.

Jak zrobić scones?
Poniżej na zdjęciu znajdziecie przepis z książki "British Life".

 Moje przygotowanie bułeczek wyglądało mniej więcej tak:








Można też piec z Jamie Oliverem:


Albo z Gemmą z Irlandii:




 Smacznego!

A Wy? Co lubicie najbardziej z angielskiej kuchni? A czego nie cierpicie?

A co myślicie o takim smakowitym sposobie na uczenie się o kulturze Wielkiej Brytanii? I o uczeniu się angielskiego przez receptury kulinarne?



Przeczytajcie o daniach z innych krajów - w tej edycji to aż 20 blogów, biorących udział w akcji!
 
Chiny:
Biały Mały Tajfun - Yunnańska szynka

Francja:
Demain,viens avec tes parents - Najpiękniejszy owoc Lotaryngii

Français mon amour - Wołowina po burgundzku i wyrażanie ilości po francusku

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim - Morze w gębie, czyli jak podawać i jeść ostrygi

Francuskie i inne notatki Niki - Poulet Marengo, czyli kurczak à la Marengo - historia i przepis

Madou en France - Tarte flambée - prosty przysmak z prosto Alzacji

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym - Nie ma Gruzji bez chaczapuri

Hiszpania:
Hiszpański dla Polaków - Hiszpańskie danie dla bardzo niecierpliwych

Irlandia:
W Krainie Deszczowców - Tradycyjny niedzielny obiad irlandzki

Japonia:
japonia-info.pl - Nikujaga - danie, które miało wzmocnić japońską flotę

Kirgistan:
Kirgiski.pl - Beszbarmak - pięć palców i filozofia mięsa

Enesaj.pl - Pilaw - wschodnia potrawa wszechczasów

Niemcy:
Niemiecki w domu - Znane potrawy niemieckie

Norwegia:
Norwegolożka – Kanapkomania

Rosja:
Dagatlumaczy - Blin!

Szwecja:
Szwecjoblog - Wszystko kręci się wokół... klopsików l

Turcja:
Turcja okiem nieobiektywnym - Gözleme - placki cieńsze od naleśników

Włochy:
Primo Cappuccino: Chleb z TOSKANII - uwierzysz że występuje aż w 40 smakach?

Różne kraje:
Daj Słowo: Brytyjski czy rosyjski, czyli jak upiec chleb

I jeszcze przypomnienie dwóch naszych wcześniejszych akcji:
"W 80 blogów dookoła świata" - już w #8 edycji pisaliśmy o kuchni w różnych krajach.

Z kolei przed Świętami 2016 roku nasi blogerzy przygotowali świąteczne przepisy z danych krajów w specjalnym darmowym e-booku do pobrania.

A jeśli chcecie dołączyć do naszej wspaniałej grupy blogów językowo-kulturowych to piszcie: blogi.jezykowe1@gmail.com. Jeśli z kolei chcecie dowiedzieć się o czegoś więcej o nas i o naszych wspólnych akcjach, zaglądajcie na bloga: Kulturowo-językowi oraz do naszej grupy Facebookowej: W 80 blogów

wtorek, 5 grudnia 2017

Blogowanie pod jemiołą 2017

Czy czytaliście już wczorajszy wpis w ramach naszej akcji Blogowanie pod jemiołą? Zajrzyjcie tutaj: Ciekawa Aosta, aby poczytać o świątecznych ciekawostkach z Włoch.

Jutro natomiast zapraszam na Niemiecką Sofę, aby dowiedzieć się czegoś o niemieckich reklamach świątecznych.

A dzisiaj o tym, jak napisać list do Świętego Mikołaja :)



Jeśli wierzycie w Świętego Mikołaja to na pewno piszecie do niego co roku z prośbą o prezenty. Czytaliście, o co w tym roku poprosił Św. Mikołaja książę George? Przeczytajcie tutaj: Telegraph: Prince George reveals what he wants for Christmas

Jeśli z kolei nie wierzycie w Świętego Mikołaja to... no cóż... zawsze można napisać do niego list i sprawdzić, czy odpisze ;)

Prawdziwy Mikołaj mieszka w Laponii.

You can send a letter to Santa Claus using this address:
Santa Claus
Santa Claus Main Post Office
FI-96930 Arctic Circle
FINLAND

Tutaj znajdziecie więcej info: https://www.santaclausvillage.info/
Gdyby jednak Święty nie zdążył odpisać Wam przed Świętami, pamiętajcie, że co roku dostaje około 600 000 listów od dzieci z ponad 150 krajów! Trzeba uzbroić się zatem w cierpliwość :)

Myślę, że pisanie listu do Świętego Mikołaja to świetny pomysł na przedświąteczną lekcję dla najmłodszych klas szkoły podstawowej, a nawet - z drobną pomocą - dla przedszkolaków!
Podobnie, jak po napisaniu do Królowej Elżbiety II z niecierpliwością czekamy na odpowiedź (próbowaliście już?), do Mikołaja również możemy napisać i dostać osobistą odpowiedź. Pamiętam, jak dawno, dawno temu, gdy byłam w szkole podstawowej, a e-maila wysyłało się raz na rok (jeśli ktoś miał skrzynkę) moja koleżanka napisała do Mikołaja w Laponii, a on wraz ze swoimi elfami odpisał jej po angielsku! W klasie było to wydarzenie na wielką skalę!

W internecie znajdziemy wiele inspiracji. Jest na przykład specjalna strona dla dzieci w Wielkiej Brytanii, które mogą pisać do Mikołaja i śledzić podróż swojego listu. Tutaj: Letter to Santa 

Tutaj  z kolei coś dla tych, którzy na lekcjach mają pod ręką komputery i chcą wysłać e-maila do Mikołaja: Send e-mail to Santa

A tutaj macie jeszcze jedną stronę - podobno to prawdziwy Biegun Północny, gdzie Mikołaj mieszka wraz ze swoją Panią Mikołajową: The True North Pole

Na WIKIHOW znajdziemy kompletną instrukcję, jak napisać list do Świętego. 

Podsumowując, zaczynamy tak:

Dear Santa,
My name is ..... and I am ..... years old. This year I have been good all of the time ;)
For Christmas this year I would like:
- ....
- ....
- ....
Merry Christmas Santa!
I'll be waiting for you on Christmas Eve with cookies and milk!
Love,
....
 
Jest to oczywiście wersja bardzo podstawowa. W internecie znajdziecie wiele wzorów gotowych do wydrukowania. Jeśli jednak uczycie starsze dzieci, mogą one napisać coś więcej o sobie :)
Powodzenia i dajcie znać, gdy odpisze Wam Mikołaj!


A na koniec - lista słówek:
- Santa Claus - Święty Mikołaj
- reindeer - renifer
- North Pole - Biegun Północy
- sleigh - sanie
- Arctic Circle - Koło Podbiegunowe
- letter - list
- card - kartka
- gift/present - prezent
- aurora borealis - zorza polarna
- Lapland - Laponia
- wishlist - lista życzeń
 


UWAGA! JEMIOŁOWY KONKURS!


Do zgarnięcia same językowe prezenty od naszych sponsorów. Doczytajcie szczegóły! Nie odkładajcie konkursu na ostatnią chwilę (czyli do 27. grudnia), bo po Świętach możecie być zmęczeni ;) Więcej szczegółów tutaj: Konkurs - Blogowanie pod jemiołą


Cały kalendarz naszej blogowej akcji prezentuje się tak:



  Image Map  Image Map

Sponsorzy:


www.slowniki.lingea.pl

www.lerni.us

www.prestonpublishing.pl

https://www.multikurs.pl/?utm_source=blog&utm_campaign=podjemiola





środa, 22 listopada 2017

Blogowanie - wielka zapowiedź!

Kiedy u Was zaczynają się Święta (Christmas)? Czy - podobnie jak w centrach handlowych już 2. listopada, gdy na półkach znicze zastępowane są czekoladowymi Mikołajami (chocolate Santas), a z głośników leci Last Christmas (I gave you my heart)? Czy może 6. grudnia, gdy z okazji Mikołajek wręczamy najbliższym drobne upominki (again: chocolate Santas)? A lubicie kalendarze adwentowe, w których każdego dnia można otwierać nowe okienko, znajdując tam niespodziankę (surprise)? Otóż - jak każdego roku jako blogerzy językowi i kulturowi proponujemy Wam akcję Blogowanie pod jemiołą, która zaczyna się już 1. grudnia i trwa aż do 24. grudnia (Christmas Eve). Też nie możecie się doczekać?

Poniżej znajdziecie kalendarz z aktywnymi linkami świątecznymi - ale uwaga! Wpisy będą pojawiać się systematycznie, każdego dnia o godzinie 10.00. Zaczynamy więc 1. grudnia o 10.00 na blogu Language Bay, mój wpis pojawi się tutaj 5. grudnia, a kończymy podsumowaniem 24. grudnia na naszym grupowym blogu. Jak w ubiegłych latach - będziemy pisać o świętach w różnych krajach, o tradycjach, daniach, zwyczajach itd. Zapraszamy na przedświąteczną podróż do Anglii, Włoch, Niemiec, Japonii, Francji, Norwegii i do innych krajów. A Wy? O czym chcielibyście przeczytać najbardziej?

P.S. Kalendarz oglądajcie najlepiej w trybie pełnoekranowym - w prawym dolnym rogu jest ikonka.


Przypominam jeszcze mój zeszłoroczny wpis w ramach akcji Blogowanie pod jemiołą - wrzucałam wtedy flashcards o świętach, nadal możecie je pobierać. Pisałam również o corocznych przemówieniach królowej:
Blogowanie pod jemiołą 2016

niedziela, 1 października 2017

Wielka Wymiana Książkowa - Przeczytaj i Podaj Dalej!

Po raz pierwszy biorę udział w akcji "Wielka Wymiana Książkowa - Przeczytaj i Podaj Dalej!" O co chodzi? Od dzisiaj do 10. października wstawiamy listę książek do inernetów i wymieniamy się nimi. Zdjęcia i opisy książek można zamieszczać na swoim blogu (ponad 100 blogerów zadeklarowało udział!), na instagramie (z hashtagami) lub po prostu jeśli nie jesteś blogerką czy instagramerką - dołączasz do wydarzenia na FB i tam wstawiasz zdjęcie :)

Dołącz do wydarzenia i zobacz, co tam się dzieje >>>> Wielka Wymiana Książkowa

Akcja organizowana jest przez dwie blogerki z Łodzi Magdalenę Erbel z http://www.savethemagicmoments.pl/ oraz Dagmarę Sobczak http://www.socjopatka.pl/
I to na ich blogach znajdziecie najwięcej informacji i linki do innych blogów, na których można się wymieniać.

Akcja nic nie kosztuje, a liczę, że wyhaczę fajne książki, których jeszcze nie czytałam. My tylko umawiamy się z drugą osobą, z którą chcemy się wymienić i nawzajem wysyłamy sobie książki. Jedyny koszt, jaki ponosimy to przesyłka. 

 Grafikę wykonała Kasia z http://yummymummyideas.pl/

OGÓLNE ZASADY WIELKIEJ WYMIANY KSIĄŻKOWEJ
• Akcja trwa od 1 do 10 października 2017 r.
• Udział w akcji może wziąć każdy - nie tylko bloger!
• Książkami się wymieniamy, nie sprzedajemy!
• Wymiana odbywa się bezkosztowo - ponosisz jedynie koszty przesyłki.

 

Książki na wymianę - lista




1.   J.M. G. Le Clezio - Urania
Stan: + dobry
Urania to powieść-bajka o utopii stworzonej w dwudziestym wieku na wzór dawnych społeczności Mezoameryki. Le Clezio w 2008 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla.

2. Jean Sasson - Wybór Jasminy 
Stan: - bardzo dobry
Wymiana z: Pauliną
Jean Sasson to amerykańska dziennikarka, która napisała wstrząsają opowieść, która wydarzyła się naprawdę podczas wojny w Kuwejcie w 1990-1991. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

3. John Fante - Droga do Los Angeles
Stan: bardzo dobry

Osiemnastoletni Arturo Bandini marzy, by zostać pisarzem. Akcja dzieje się w latach 30. ubiegłego wieku w Ameryce. Podobno Fante był bogiem Bukowskiego (taki cytat przeczytamy na okładce).


 
4. Laila Shukri - Perska miłość
Stan: - bardzo dobry
Laila Shukri to Polka, która mieszka w krajach arabskich i tym razem opisuje drastyczną historię Lidki, która poślubiła Hassana.

5. Laila Shukri - Jestem żoną szejka
Stan: bardzo dobry
Podobno to historia prawdziwa Polki, która ukrywając się pod pseudonimem literackim opisuje swoje życie u boku arabskiego szejka.

6. Laila Shukri - Byłam służącą w arabskich pałacach
Stan: bardzo dobry
Jest to historia Bibi z Indii, która zostaje wysłana do krajów Zatoki Perskiej jako służąca już w wieku 10 lat. Później kilkukrotnie zmienia jeszcze miejsce pracy.


 7. Mireille Calmel - Noce królowej
Stan: bardzo dobry
Wymiana z: https://neavecreations.wordpress.com

Historia matki Ryszarda Lwie Serce, Eleonory Akwitańskiej. Jej dorastanie we Francji, tragiczna śmierć ojca i jej pierwsze małżeństwo z królem Francji, Ludwikiem. Początek XII wieku w Europie. U boku ma potomkinię Merlina.

 8. Dan Kiley - Syndrom Piotrusia Pana
Stan: - bardzo dobry

O mężczyznach, którzy nigdy nie dorastają. Poradnik psychologiczny.

9. Andrzej Saramonowicz - Chłopcy
Stan: bardzo dobry
Pierwsza książka reżysera "Lejdis" i "Testosteronu". Historia 40-letniego neurochirurga, świeżo po rozwodzie i jego 10-letniego syna, podwójna narracja.

10. Charlotte Roche - Modlitwy waginy
Stan: bardzo dobry

Druga powieść Roche. Stan idealny. Nieczytana.

P.S. Książki oczywiście wymieniamy pojedynczo, chyba że ktoś chce więcej :) 
P.S. Przejrzę jeszcze raz wszystkie półki i jeszcze coś dorzucę, dlatego bądźcie na bieżąco ;)

Do dzieła - piszcie w komentarzach pod tym postem!
Możecie pisać też do mnie na Instagramie: @angdlakazdego
Piszcie też na maila: ioreta@gazeta.pl 
 

poniedziałek, 25 września 2017

Miejskie legendy w Anglii

Wierzycie w miejskie legendy? Słyszeliście o czarnej wołdze, która wiele lat temu porywała ludzi z polskich miast? Albo pamiętam, jak jakieś 15 lat temu mówiono, że na Śląsku grasuje diabeł, któremu widać ogon (tail) i kopyta (hooves). Zawsze pyta ludzi o godzinę, a później się ulatnia. Otóż każdy kraj ma takie miejskie legendy, w które niektórzy wierzą. Często dotyczą one istot nadprzyrodzonych, albo wyjaśniają tajemnicze zniknięcia. Dzisiaj w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata" opiszę Wam dwie takie legendy z Anglii. Jedna dotyczy tajemniczej dziewczyny, druga natomiast paniki, która wybuchła po ogłoszeniu radiowym, bo ludzie uwierzyli w coś, co było zaledwie fikcją literacką. Jak widzicie, fake newsy to nie jest wymysł współczesności. Ale po kolei.



The Crying Girl

Kojarzycie stację metra King's Cross w Londynie? Peron 9 i 3/4, pociąg do Hogwartu i te sprawy? Otóż ta stacja znana jest nie tylko z tego, że pojawiła się w opowieści o młodym czarodzieju. Istnieje bowiem legenda miejska, że w okolicach co i rusz pojawia się płacząca dziewczyna, szukająca pocieszenia u przechodniów. Ich uspakajanie jednak nie daje, a ona nagle znika w tłumie. Niektórzy twierdzą również, że próbowali ją przytulić, a ich ręce po prostu przeszły na wylot. Czasami słychać też jej szlochy (sob) na pustym peronie (platform). Mówi się również, że czasami na ruchomych schodach (escalators) na tej stacji czuć dym (smoke). Legenda pojawiła się po tym, jak 18 listopada 1987 roku przez to, że ktoś nieopatrznie rzucił zapałkę (a match) na ruchomych schodach, spaliło się tam 31 osób, a wiele zostało uwięzionych pod ziemią (underground). Straszne, prawda?

Więcej o londyńskich legendach poczytacie tutaj: 10 creepy phantoms and urban legends of London

"Wojna Światów" w radiu wywołuje atak paniki


Znacie film i książkę "Wojna Światów" (ang. The War of the Worlds)? W jednej adaptacji kinowej grał Tom Cruise (reżyseria: Steven Spielberg, 2005). Książka napisana przez H.G. Wellsa została opublikowana 1898 roku.

Wyobraźcie sobie, że w radiu ogłoszono, że Marsjanie zaatakowali Londyn. Marsjanie, duzi, wielkości niedźwiedzia, o brązowej oleistej skórze, z dużymi, ciemnymi oczami, bez ust. A więc, Marsjanie atakują.

W 1938 roku w Ameryce książkę przeczytano jako audycję radiową i wielu słuchaczy uwierzyło, że to prawda. Podobno wybuchł atak paniki. Jednak później krytycy zwracali uwagę, że to prasa przesadzała (exaggerate) z odbiorem słuchowiska, bo aby zdyskredytować radio, trwała wówczas nagonka na radio, jako rzetelne źródło informacji. A jak było naprawdę? Chyba nigdy się nie dowiemy.

Jak widać, wiara w miejskie legendy i fake newsy nie jest ani nowa, ani mało popularna. A może znacie jeszcze inne miejskie legendy związane z Anglią czy Stanami Zjednoczonymi? Podzielcie się nimi w komentarzach! Na zakończenie kilka słówek związanych z tym tematem. Pamiętajcie też, żeby przeczytać o miejskich legendach w innych krajach.

Vocabulary


fake news - nieprawdziwe informacje
post-truth - post-prawda
urban - miejski
urban legend - legenda miejska
creepy - straszne
factoid - faktoid, wymyślona informacja
lie - kłamać, kłamstwo
gossip - plotka, plotkować

Jeśli chcecie być na bieżąco z naszymi blogami - dołączajcie do grupy na Facebooku W 80 blogów dookoła świata. A jeśli z kolei sami macie bloga językowego lub kulturowego i chcielibyście należeć do naszej grupy, tworzącej super akcje, napiszcie do nas: blogi.jezykowe1@gmail.com
Pozostałe blogi, biorące udział w akcji:

Chiny:
Biały Mały Tajfun - Most Jiaosan
Irlandia:
W Krainie Deszczowców - Irlandzkie legendy miejskie
Japonia:
japonia-info.pl - Japońskie urban legends, cz. 3
Kirgistan:
Norwegia:
Norwegolozka.com – Tajemniczy gość z Północy
Rosja:
Szwajcaria:
Szwajcarskie Blabliblu - Szwajcarskie legendy miejskie
Szwecja:



piątek, 22 września 2017

DJ, MP3 i DVD, czyli skróty do nauki alfabetu

W środę przeprowadziłam ciekawą lekcję z uczniem klasy IV. Mają teraz akurat naukę alfabetu, czyli How do you spell your name? itd. Zauważyłam, że nauczenie alfabetu nie zawsze jest łatwe dla uczniów w tym wieku, ale pomogą na pewno skrótowce! Już tłumaczę, o co chodzi.


Lekcję warto zacząć od nauki piosenki ABC:


Dzieci w szkole podstawowej znają odpowiednio dużo skrótów typu DJ, PC i BBC, aby za pomocą tego, co już im znane poćwiczyć literowanie (ale mi się zrymowało) ;)

Ćwiczymy! Nauczyciel dyktuje skróty, dzieci piszą, a później omawiamy nieznane im skróty. Muszę przyznać, że dzieci nie znają wszystkich podanych przeze mnie skrótów, ale są one w tak zwanym "obiegu" i prędzej czy później dzieci się na nie natką. Zaskoczyło mnie na przykład, że uczniowie w tym wieku, nie wiedzą, czym jest CD (czy już się nie stosuje tych płyt?), ale znają np. FBI (z filmów). Natomiast PS to oczywiście Playstation, a nie żadne post scriptum ;) 

Podaję zaproponowane przez ze mnie skróty:
- DJ
- DVD
- CD
- FBI
- MP3
- MTV
- NSA
- NHL
- NBA
- EU
- TV
- PC
- ATM
- PS
- UN
- WWW
- BBC
- CNN
- USB
- DIY
- ID
- GMO

- PR
- SOS
- BC
- AD
- p.m.
- a.m
- e.g.
- MD
- BRB
- JFK
- BNB
- PSP
- USA
- UK
- SD

Umiecie rozszyfrować powyższe skrótowce? A może znacie jeszcze jakieś inne skróty? To dopiszcie proszę w komentarzu.

Skrót to po angielsku abbreviation, natomiast skrót do przejścia to shortcut.

A na koniec - ciekawa historia 6-letniego chłopczyka, który brał udział w Spelling Bee :) Spelling Bee to konkurs literowania dla dzieci.
Enjoy!


wtorek, 19 września 2017

Międzynarodowy Dzień mówienia jak Pirat - 19. września

Ahoj!
Dzisiaj, czyli 19. września obchodzimy Międzynarodowy Dzień mówienia jak Pirat, czyli International Talk Like a Pirate Day. Z tej okazji mam dla Was kilka propozycji muzycznych, książkowych oraz plastycznych. Przy okazji tego tematu można też powtórzyć słownictwo związane z zwierzątkami wodnymi.
Zaczynamy!

PIRATES


1. SONG: We are the pirates
Fajna piosenka na rozgrzewkę.




2. SONG: If you want to be a pirate
Ładna graficznie piosenka.


3. SONG: A Pirate Went to Sea
Przy okazji mamy czas Past Simple w bardzo prostej wersji.



4. SONG: A Sailor Went to Sea
Tym razem propozycja od Super Simple Songs.




5. SONG: Pirates say "AR"
Dobra piosenka na naukę wymowy!


6. SONG: You are a pirate!
To bardzo znana piosenka o piracie, można sobie też włączyć wersje 10-godzinną :D


7. SONG: Jack and the Never Land Pirates
Znacie tą bajkę? Dzieci ją uwielbiają :)



8. FILM: Pirates of the Carribean
Tak, legendarnego Jacka Sparrowa nie mogło  zabraknąć w moim pirackim zestawieniu. Starsze dzieci znają go bardzo dobrze. Ale uwaga! Zanim pokażecie na lekcji fragmenty, sami obejrzyjcie, czy przypadkiem Jack nie pije w tej scenie rumu ;)


9. ARTS & CRAFTS: Pirate paper hat
Robiliśmy kiedyś warsztaty o piratach i dzieci były zaskoczone, że tak łatwo z gazety można zrobić kapelusz pirata. Spróbujcie sami!


10. ARTS & CRAFTS: Origami boat
Całkiem podobnie do kapelusza można zrobić też łódkę z papieru.


11. BOOK: Sticker Pirates
To propozycja od Usborne. Zawiera ponad 150 naklejek.
Wiecie, że jestem reprezentantką, więc można u mnie kupić :)
Cena: 39 zł
Obejrzyj przykładowe strony: Sticker Pirates

12. BOOK: Pirates Wipe-and-clean Dot-to-dot
To również tytuł Usborne. Zawiera suchościeralny mazak, a strony są śliskie, więc można wielokrotnie po nich pisać. Piszemy proste słowa po śladzie oraz łączymy kropki. W sam raz do nauki pisania.
Cena: 28 zł

Obejrzyj przykładowe strony: Pirates

13. BOOK: Pirate Activities Wipe and clean
Podobno pozycja do powyższej, tylko w środku znajdziemy już troszkę trudniejsze ćwiczenia niż pisanie po śladzie. Labirynty, łączenie kropek, liczenie, znajdowanie różnic.
Cena: 28 zł

14. BOOK: Pirate Activity Book
Coś dla większych dzieci. Mamy tutaj ćwiczenia typu wykreślanki, krzyżówki, rebusy.
Cena: 45 zł

Zobacz przykładowe strony: Pirate Activity Book

15. BOOK: Pirate Things to make and do
Ciekawa propozycja dla dzieci, lubiących prace plastyczne. Dużo pomysłów na zrobienie pirackich rzeczy.
Cena: 34 zł 


UNDER THE SEA


1. SONG: Baby Shark
Jest kilka wersji tej piosenki, ale ta jest chyba najlepsza. Dzieci ja uwielbiają i chcą jej słuchać wciąż od nowa :)


2. SONG: A hole in the bottom of the sea
Dużo ciekawego słownictwa związanego z oceanem, dobre tempo śpiewania. Ta piosenka również przypada dzieciom do gustu :)


3. BOOK: 199 things under the sea
Dużo specjalistycznych nazw ryb i innych stworzeń morskich, a nawet nie wiem, jak nazywają się po po polsku. Polecam dla fascynatów :)
Cena: 34 zł

4. BOOK: Under the sea
Książeczka do czytania dla dzieci. Poziom: Beginners.
Cena: 34 zł

5. JIGSAW AND BOOK: Under the sea
A to jest nowość! Puzzle 100 elementów oraz książka z morskimi łamigłówkami.
Cena: 56 zł









6. GAME: Memo - Ocean
Gra memo od Czuczu. Kupiłam ją za własne pieniądze, chyba w Matrasie - a BTW Matras chyba bankrutuje  :(  - więc nie reklamuję tutaj w żaden sposób. Zazwyczaj gram z dziećmi nazywając poszczególne zwierzątka - turtle, starfish, octopus, fish, jellyfish, seahorse, crab, whale. Pytam też o kolory poszczególnych zwierzątek, na końcu liczymy pary itd. Chodzi o to, żeby jak najwięcej słownictwa używać w czasie gier (and now it's your turn) ;)


HAPPY TALK LIKE A PIRATE DAY!!!

A Wy jak obchodzicie ten dzień?

***

Ponieważ od niedawna mam zamiar pisać bloga regularnie, chciałabym również informować Was o tym, co nowego się u mnie dzieje :) Dlatego oprócz obserwowania mojej strony na fanpage'u Facebooka oraz Instagrama będę tutaj na blogu wspominać ciekawe wydarzenia. Ostatnio byłam na szkoleniu pani Katarzyny Niemiec Learn how to teach. Przygotowuję dłuższą recenzję, ale na chwilę obecną mogę powiedzieć, że bardzo polecam :) To było szkolenie zupełnie inne niż wszystkie. A jutro zapisuję się na szkolenie Marysi z Head Full of Ideas. Też polecam, bo pomysły Marysi znam już bardzo długo z jej bloga, a nie miałam jeszcze okazji być na jej szkoleniu.