niedziela, 25 marca 2018

Królowa, czyli najważniejsza kobieta w Wielkiej Brytanii

Dzisiaj w ramach kolejnej już edycji "W 80 blogów dookoła świata" piszemy o kobietach. Chciałam napisać o najważniejszych kobietach w UK, później myślałam o kobiecych idiomach, ale ostatecznie przeczytacie o jednej najważniejszej kobiecie w UK. Czyli oczywiście o Królowej. I żeby nie zajmować Wam za dużo czasu w tę słoneczną, wiosenną niedzielę, odpowiem jedynie na 10 pytań. Pytania te lubią pojawiać się na różnych konkursach wiedzy o krajach anglojęzycznych, czy też - jak ostatnio - na olimpiadzie. I tylko będąc na bieżąco z królewskim życiorysem jesteśmy w stanie na nie odpowiedzieć. A zatem - zaczynamy!



1. Jak właściwie nazywa się Królowa?
Elizabeth Alexandra Mary Windsor, czyli po polsku Elżbieta Aleksandra Maria Windsor. Wszystkie imiona są iście królewskie, więc gdybyście przypadkiem szukali imienia dla swojego dziecka - to voila! (To Wam mówi Izabela. Królowa) ;)

2. Ile lat ma Królowa?
Królowa urodziła się 21. kwietnia 1926 roku, więc w 2018 roku będzie mieć 92 lata!

3. Ile lat panuje Królowa?
Elżbieta została Elżbietą II 6. lutego 1952 roku, zaraz po tym, jak jej ojciec zmarł. A zatem prostym rachunkiem - panuje już 66 lat!

4. Ile lat trwa jej małżeństwo?
Elżbieta wyszła za Filipa jeszcze zanim została królowa, dokładnie 20. listopada 1947 roku. A zatem są już małżeństwem 71 lat! Królowa wspominała o tym w ostatnim Queen's Christmas Message 2017. A tak przy okazji, świąteczne przemówienia w BBC co roku 25. grudnia emitowane są od 60 lat, bo od 1957 roku.

5. Ile dzieci ma Królowa?
Czworo - jest to książę Karol, Księżniczka Anna, Książę Andrzej oraz książę Edward.

6. Ile wnucząt ma Królowa?
Ośmioro - jest to William i Harry, synowie Księcia Karola i Księżnej Diany, Peter Phillips oraz Zara Tindall, dzieci księżniczki Anny, księżniczka Beatrice oraz księżniczka Eugenia, córki księcia Andrzeja oraz Louise i James, dzieci księcia Edwarda.

7. Kto zastąpi Królową po jej śmierci?
Królowa nie zamierza abdykować przed śmiercią, ale jej bezpośrednim następcą jest Książę Karol, który obecnie ma 70 lat.

8. Kiedy Królowa obchodzi urodziny?
Królowa urodziła się 21. kwietnia, jednak oficjalne urodziny obchodzone są w UK w drugą sobotę czerwca. Wtedy zazwyczaj jest lepsza pogoda ;) Więcej o historii oficjalnych urodzin władcy przeczytacie tutaj: Wikipedia: Queen's Official Birthday.

9. Gdzie mieszka Królowa?
W pałacu Buckingham w Londynie, jednak w wolnych chwilach lubi przebywać w zamku Windsor, pod Londynem.

10. Gdzie szukać informacji o Królowej?
W filmach i książkach, a nie tylko w Internecie ;) Polecam Wam oczywiście serial The Crown, o którym już pisałam. Również film The Queen z 2006 roku, królową zagrała tutaj Helen Mirren, a film opowiada o pierwszych dniach po tragicznej śmierci księżnej Diany i podobno największym kryzysie monarchii brytyjskiej jak do tej pory. Obecnie czytam też książkę "Elżbieta II. Ostatnia królowa" autorstwa Marca Roche. 

Mam nadzieję, że ten krótki wpis pomoże Wam usystematyzować wiedzę o Królowej. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania - napiszcie o nich w komentarzu!

A poniżej znajdziecie wpisy na pozostałych blogach. Wszystkie są o kobietach!

CHINY

DANIA
Ukryty Kot: Kobieta w języku duńskim

FINLANDIA

FRANCJA
Demain,viens avec tes parents!: Stąd do wieczności

GRECJA
Powiedz to po grecku: O określeniach kobiety w języku greckim            

GRUZJA
Gruzja okiem nieobiektywnym: Kobiety w języku gruzińskim

HISZPANIA

IRLANDIA
W Krainie Deszczowców: Kobieta po irlandzku

JAPONIA

KIRGISTAN

NIEMCY
Niemiecki w Domu: Kobieta w Niemczech

ROSJA
Dagatlumaczy - blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim: “Kobieta” w języku rosyjskim

SZWECJA

TURCJA
Turcja okiem nieobiektywnym: Czy Turczynki chcą nosić hidżab?

USA

WIELKA BRYTANIA

English-Nook:  6 żon Henryka VIII

WŁOCHY

USA

RÓŻNE JĘZYKI

czwartek, 8 marca 2018

Egzamin ósmoklasisty z angielskiego - co wiemy i jak się przygotować

Uczniowie, którzy obecnie są w klasie 7. są najbardziej "dotknięci" przez reformę vel #dobrązmianę w edukacji. To oni najpierw dowiedzieli się, że jako pierwszy rocznik nie będą musieli pisać sprawdzianu szóstoklasisty. Jednak później okazało się, że reforma likwidująca gimnazjum wejdzie już wkrótce i to właśnie ten rocznik po raz pierwszy od chyba 16 lat pójdzie do 7. klasy, a później do 8. klasy i do 4-letniego liceum. Po szkole podstawowej będą natomiast zdawać dość trudny egzamin ósmoklasisty.



Jeśli chodzi o program nauczania języka angielskiego w klasie 7. i 8. to po analizie mogę stwierdzić, że 3 lata gimnazjum ściśnięto w 2 lata szkoły podstawowej. Jest tam i Past Perfect i mowa zależna i strona bierna. Wszystko to może pojawić się również na egzaminie ósmoklasisty, który przypomina trochę miks sprawdzianu szóstoklasisty i egzaminu gimnazjalnego. Jest natomiast więcej zadań otwartych, z którymi nie tylko uczniowie, ale i sprawdzający mogą mieć większy problem.

Informator z przykładowymi zadaniami, a także przykładowy arkusz opublikowany przez CKE znamy dopiero od niedawna. Książki do 7. klasy zostały już opublikowane, słyszałam, że docierały do szkół około listopada (better late than never).

Teraz, gdy już mamy więcej wiadomości, wydawnictwa zaczęły przygotowywać repetytoria ósmoklasisty. Pojawia się również coraz więcej przykładowych arkuszy, na których można ćwiczyć. Dowiedzcie się o nich coś więcej i czytajcie dalej.

Jest to wpis zarówno dla nauczycieli, którzy w szkołach i prywatnie przygotowują obecnych siódmoklasistów do egzaminu, jak i dla rodziców, a także dla uczniów, szukających info.

1. Informator CKE

Informator CKE z przykładowymi zadaniami i zakresem tematów znajduje się oczywiście na stronie CKE. Są tam informatory do wszystkich przedmiotów do ściągnięcia w pdf-ach. Klikajcie tutaj: CKE




2. Przykładowy arkusz CKE

Również na stronie CKE znajdziemy przykładowy arkusz egzaminu ósmoklasisty, na którym opierają się wszelkie domysły, jak ten egzamin będzie wyglądał. Arkusz można pobrać wraz z plikiem do słuchania. Klikajcie: CKE


3. Repetytoria ósmoklasisty

Wydawnictwa językowe już zaczęły tworzyć repetytoria z typami zadań, jakie mogą pojawić się na egzaminie. Z tego co wiem, pierwszy z nich ukaże się już w marcu. Oto przegląd wszystkich planowanych repetytoriów, ale ponieważ nie mam jeszcze dostępu do pełnych wydań, analizuję tylko informacje dostępne na stronach wydawnictw.

Macmillan
To właśnie Macmillan wypuszcza swoje repetytorium w marcu. Wraz z podręcznikiem ukaże się również zeszyt ćwiczeń! Podręcznik podzielony jest na działy tematyczne, typu: człowiek, dom itd. Znamy już te działy z egzaminu gimnazjalnego i matury. Rozdział z kolei jest podzielony na części: Vocabulary, Reading, Language Functions, Listening, Use of English, Writing oraz słowniczek na końcu każdego działu. W słowniczku mamy również zapis fonetyczny słówek. Każdy dział wraz ze słowniczkiem to 8 stron. W czarno-białych ćwiczeń mamy oczywiście więcej ćwiczeń, na każdy rozdział przypadają 4 strony. Po każdych 2 rozdziałach mamy 2-stronicową powtórkę. Nie wiem, czy będzie osobny dział dotyczący gramatyki, póki co, widzę, że w rozdziałach są tylko tabelki Check your grammar.

Przykładowe strony można pobrać ze strony wydawnictwa, ja dostałam te same sample na konferencji. Klikajcie: Macmillan - Repetytorium ósmoklasisty

Oxford
Oxford oprócz podręcznika również przygotowuje ćwiczenia. Na podstawie przykładowych stron nie jestem w stanie opisać, jak to repetytorium będzie wyglądać. Wydaje mi się, że na każdy temat będzie przypadać około 10 stron. Będzie to część: Gramatyka i słownictwo, Rozumienie ze słuchu, Znajomość funkcji językowych, Rozumienie tekstów pisanych, Znajomość środków językowych, Wypowiedź pisemna, Powtórka na luzie oraz Bank wyrazów i wyrażeń, również z zapisem fonetycznym. Następnie mamy jeszcze powtórkę kumulatywną  z dwóch rozdziałów. Wydaje się, że na końcu książki mamy osobną cześć dotyczącą gramatyki, pisania i przydatnych wyrażeń.

Przykładowe strony możecie pobrać tutaj: Oxford - Repetytorium ósmoklasisty 

Konferencje dla nauczycieli już trwają, ja wybieram się na konferencje w Łodzi, podobno ma być w kwietniu.

EGIS
EGIS vel Express Publishing również przygotowuje repetytorium ósmoklasisty. Ze strony wydawnictwa dowiadujemy się, że repetytorium będzie liczyć 200 stron i ukaże się w I kwartale 2018 roku, czyli właściwie do końca marca. Każdy rozdział będzie się składał z części Vocabulary, Grammar oraz Exam Skills Work, która z kolei zawiera: Rozumienie tekstów pisanych, Znajomość środków językowych, Rozumienie ze słuchu, Znajomość funkcji językowych, Wypowiedź pisemna. Na końcu każdego rozdziału mamy Vocabulary Bank.

Przykładowe strony do przejrzenia tutaj: EGIS - Repetytorium ósmoklasisty. Na konferencję też się zapisałam, będę w Katowicach w Dzień Świętego Patryka, bo w Łodzi jest niestety w tygodniu i koliduje mi z lekcjami.

Pearson
Repetytorium Pearsona ukaże się w II kwartale 2018 roku. Tutaj z kolei każdy rozdział rozpoczyna się od części Word Bank, następnie mamy Vocabulary & Grammar, Listening, Functions, Writing, Revision oraz tekst z BBC. Podręcznik ukaże się wraz z zeszytem ćwiczeń.

Przykładowe strony do przejrzenia tutaj: Pearson - Repetytorium ósmoklasisty. Więcej informacji i repetytorium otrzymam na konferencji, w Łodzi będzie dopiero w maju.

Nowa Era
Wydawnictwo Nowa Era również przygotowało 2 tytułu pod kątem egzaminu ósmoklasisty. Pierwszym z nich jest Repetytorium, a drugim Arkusze. Repetytorium już mam, jest podzielone na działy: Słownictwo, Gramatyka, Funkcje językowe, Rozumienie ze słuchu, Znajomość funkcji językowych, Rozumienie tekstów pisanych, Znajomość środków językowych, Tworzenie wypowiedzi pisemnych, a na samym końcu mamy przykładowy arkusz egzaminacyjny. Dodatkowo mamy dużo kodów QR, które odsyłają do kolejnych ćwiczeń z danego tematu, odpowiedzi i nagrań. Do repetytorium dołączone są również 2 płyty CD z nagraniami. Przykładowe strony repetytorium

Lingo
Jest jeszcze jedno repetytorium, wydane przez Lingo. Nie znam go jeszcze, pewnie również go kupię.
Przykładowe strony repetytorium.


Co jeszcze?
Jest jeszcze kilka propozycji dla nauczycieli. Oprócz konferencji, o których wspomniałam wyżej są jeszcze materiały dostępne online. Oto one:

- Macmillan przygotował Pierwszy Ogólnopolski Test Diagnostyczny. Dostępne jest już podsumowanie eksperta, cały czas można również pobrać zadania otwarte. Link tutaj: Macmillan - test diagnostyczny

- Zaraz po ukazaniu się informatora dr Grzegorz Śpiewak z ramienia Macmillan przygotował również analizę egzaminu. Całość można obejrzeć tutaj: YouTube - Macmillan. Na kanale Macmillan znajdziecie jeszcze 2 inne wystąpienia dotyczące egzaminu ósmoklasisty.

- Oxford organizuje egzamin próbny w dniach 5-9 marca. Mam nadzieję, że arkusze będą później dostępne do pobrania. Więcej info tutaj: Oxford - egzamin próbny

- Pearson wraz z WSiP organizuje egzamin próbny 12. kwietnia. Tutaj można zapisywać swoją szkołę: WSiP - egzamin próbny.

- Na konferencji Macmillan otrzymaliśmy 28-stronicową broszurkę "Bank zadań otwartych". W pierwszej części mamy analizę przykładowych zadań CKE, w drugiej natomiast mamy 5 zestawów przykładowych zadań otwartych.

- Wydawnictwo Pearson przygotowało serię webinariów na temat przygotowania do egzaminu ósmoklasisty "Asy z ósmej klasy". Do obejrzenia tutaj: Pearson - Asy z Ósmej Klasy. Po obejrzeniu można również pobrać certyfikat.

P.S. Do egzaminu ósmoklasisty pozostał ponad rok. Proszę, nie straszcie swoich uczniów, że nie zdadzą. Powiedzcie im, że to zależy od nich, od tego, czy się będą uczyć. Niestety od jednej mojej uczennicy słyszałam już, że pani postraszyła ich, że nikt w klasie nie zda. Po co?

poniedziałek, 5 marca 2018

Tydzień Książki 2018

Podczas gdy dzisiaj wszyscy emocjonują się filmami i sukienkami aktorek, ja zajmę się innym tematem - mianowicie
czytaniem i książkami.

Jak pewnie wiecie - od 1. do 7. marca na naszych blogach kulturowo-językowych trwa właśnie drugi już Tydzień Książki.

Grafika wykonana przez Giacomo z bloga https://italianelcuoreblog.wordpress.com/


Książki po angielsku – czy to takie straszne?

W dydaktyce języków obcych znajdziemy rozróżnienie na dwa typy czytania, mianowicie - intensywne i ekstensywne. Intensywne czytanie to takie, gdzie skupiamy się na szczegółach, jest to czytanie ze zrozumieniem, typowe zadanie z matury z języka polskiego czy z podręcznika do języka angielskiego. Najczęściej później mamy odpowiedzieć na jakieś pytania, aby nauczyciel mógł sprawdzić, czy wszystko rozumiemy. Natomiast ekstensywne czytanie to właśnie czytanie dla przyjemności. To czytanie książek czy postów na blogu nie dla wyszukiwania szczegółów, ale aby zrozumieć ogólny sens. Takie czytanie pomoże rozwinąć się językowo.

A teraz pytanie: 
Jak to jest z rozumieniem tekstu w języku obcym podczas czytania dla przyjemności?

Jesteśmy bowiem przyzwyczajeni, że podczas czytania na lekcji języka angielskiego chcemy znać w tekście wszystkie słowa, najczęściej je zaznaczamy i sprawdzamy w słowniku. Czasami jednak moim zdaniem jest to strata czasu.
Czytając po angielsku nie powinniśmy się martwić, że nie zrozumiemy jakiegoś mało istotnego słowa. Jeśli to słowo pojawia się jednak na każdej stronie - sprawdźmy je. Ale jeśli jest to opis stroju, czy krajobrazu i pojawił się tylko raz - nie kłopoczmy się i czytajmy dalej. Ważne, aby rozumieć ogólny sens książki. Wiele bowiem osób uczących się angielskiego przestaje czytać tzw. readersy, ponieważ gdy poziom jest zbyt wysoki, a oni nie rozumieją wielu słów, zaczynają sprawdzać je wszystkie po kolei, co ich dość szybko nudzi. Dlatego zniechęcają się do czytania w języku obcym. A przecież to nie o to chodzi, aby zrozumieć wszystkie słowa w "Upiorze z opery", lecz żeby zrozumieć "Upiora z opery".

Skąd wziąć książki do czytania w języku angielskim?
Najprostsza odpowiedź - kupić. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie w każdym mieście jest wyposażona księgarnia językowa. W Łodzi np. były kiedyś trzy, a została tylko jedna. Wiele jednak można znaleźć w polskich sklepach internetowych. Wszystkie duże wydawnictwa typu Oxford, Macmillan, Pearson, mają cały dział książek dla uczących się języka angielskiego. Są to nie tylko bajki dla dzieci, ale też książki dla dorosłych. Ja natomiast mam swoją własną biblioteczkę, gromadzoną przez lata. Często kupowałam pojedyncze książeczki, czasami na jakiś wyprzedażach, w second-handach itd. Oprócz tego mam dużo książek Usborne, ponieważ jestem ich reprezentantką i sprzedaję te książki w Polsce (Wy też możecie - odezwijcie się do mnie, to powiem Wam jak). Często po nie sięgam, bo mają naprawdę szeroki zakres tematów i można dopasować je do lekcji na każdym poziomie językowym. 



Mam też takie marzenie - otworzyć prywatną bibliotekę, w której za niewielką opłatą będę wypożyczać swoje książki znajomym i ich znajomym. Mam bowiem wiele książek - nie tylko po angielsku i chciałabym, żeby większa liczba osób miała do nich dostęp. Przygotowuję się oczywiście również do kwietniowej edycji Wielkiej Wymiany Książkowej, w ostatniej edycji wymieniłam się na 5 bardzo ciekawych książek, z tym, że po polsku.

Można też oczywiście ściągać książki z Anglii czy z Ameryki, czy też kupić na wyprzedażach podczas zamorskiej wycieczki. Tutaj polecam przede wszystkim eBay oraz Amazon, trzeba się jednak liczyć z dodatkową opłatą za przesyłkę. Książki w UK nie mają podatku VAT, a w Polsce jest to 5%. Często też w charity shops czy na tzw. car bootach znajdziemy książki w bardzo dobrym stanie np. za 50 pensów. Ja dzięki temu, że mój brat mieszka w Anglii już od wielu lat, proszę go od czasu do czasu, aby przywiózł mi jakieś książki. Oto, co mi przywiózł ostatnio:



A na koniec - niespodzianka! Jeśli czytacie jakiś tekst i chcecie sprawdzić, na jakim on jest poziomie - polecam fajne narzędzie http://englishprofile.org/wordlists/text-inspector. Wklejacie tam po prostu krótszy, bądź dłuższy tekst i sprawdzacie, na jakim poziomie CEFR jest większość słów.

Przypomnę jeszcze mój zeszłoroczny wpis w ramach akcji "Tydzień Książki": Moje pierwsze wspomnienia związane z książkami

Dajcie znać w komentarzach, czy lubicie czytać po angielsku oraz jak i co czytacie :)

A oto lista wszystkich blogów, biorących udział w naszej akcji. Pamiętajcie, że nie wszystkie linki już działają,
ponieważ wpisy pojawiają się codziennie do 7. marca o godzinie 10.00.



1-mar (czw), godzina: 10:00


2-mar (pt), godzina: 10:00
Gruzja okiem nieobiektywnym - O gruzińskiej historii razy dwa


3-mar (sob), godzina: 10:00

4-mar (nd), godzina: 10:00
Biały Mały Tajfun - Youth
5-mar (pon), godzina: 10:00           
italia-nel-cuore - Jak czytać książki w języku obcym?


6-mar (wt), godzina: 10:00
Demain,viens avec tes parents! - Tydzień Książki
Norwegolożka – Kryminały na Wielkanoc


7-mar (śr), godzina: 10:00

środa, 28 lutego 2018

Podsumowania, plany i... co dalej z blogiem?

Ostatnio dużo się u mnie dzieje, kończyłam kilka dużych projektów, planuję następne, co jest odczuwalne również na blogu. Mam wiele pomysłów na nowe wpisy, dużo rozpoczętych, ale niedokończonych wpisów, ale brak czasu i trochę inne priorytety również w życiu prywatnym nie pozwalają mi pisać tyle, ile bym chciała i tyle, ile kiedyś pisałam.



Co się u mnie ostatnio wydarzyło?

Przede wszystkim w Walentynki obroniłam moją pracę magisterską pt. "Philosophical themes in J.R.R. Tolkien's The Lord of the Rings and The Hobbit, or There and Back Again". Jak pewnie się domyślacie - była to praca z literatury. Ze względu na zbieg nieprzewidzianych okoliczności obronę przełożyłam sobie o w sumie ponad 3 lata. Cieszę się, że mam to już za sobą i nadal trochę nie wierzę, może zacznie to powoli do mnie docierać dopiero, gdy odbiorę dyplom. Na chwilę obecną każdemu, kto zastanawia się nad odłożeniem w czasie swojej obrony choćby "tylko o pół roku" - całkowicie to odradzam! Nie róbcie tego! W moim przypadku były to "tylko" 3 lata, ale słyszałam też o przypadkach, gdy ludzie odkładają swój egzamin magisterski o 5 czy 10 lat, albo w nieskończoność (co później ma poważne konsekwencje na przykład przy wyborach prezydenckich) ;)

Była to już moja druga obrona pracy magisterskiej, jak zwykle dużo stresu, a okazało się, że to tak naprawdę tylko formalność :) Ocena na dyplomie to +dobry :) Czekam na dyplom.

A tak wyglądałam chwilę po egzaminie, w drodze na obiad:



Drugi duży projekt to certyfikat TEFL. Historia z nim związana rozpoczęła się pewnego zimnego (a może nawet mroźnego?), ciemnego wieczoru. W prywatnej rozmowie ustaliliśmy, że nie lubimy zimy i może fajnie byłoby zamieszkać w ciepłym kraju i żeby nam jeszcze dobrze za to płacili. I jakoś tak od słowa do słowa wyszło, że może by tak... do Dubaju? W Zjednoczonych Emiratach Arabskich przykładowo dzisiaj termometr wskazuje 24 stopnie, co w porównaniu do dzisiejszej temperatury w Łodzi (-10 st.) wydaje mi się upałem. 80% mieszkańców to tak zwani expaci, czyli ludzie przede wszystkim z Europy i USA, którzy jako specjaliści pracują w Emiratach, przede wszystkim jako inżynierowie. Expaci często przyjeżdżają z całymi rodzinami i ktoś ich musi uczyć angielskiego w szkołach międzynarodowych. Hajsy są w miarę dobre, większe niż w PL dla nauczycieli, a do tego nie płaci się podatku dochodowego :D No więc, Iza pomyślała wtedy: "why not?" i zaczęła research: "jak uczyć angielskiego w Dubaju". Okazało się, że najlepiej mieć certyfikat TEFL lub CELTA. I w ten sposób padło na TEFL w Pradze. W międzyczasie rzuciłam się również na książki na temat Dubaju, Abu Dhabi, Emiratów i całego Półwyspu Arabskiego. Pod koniec czerwca, zaraz po końcu roku szkolnego pojechałam do Pragi, gdzie odbywają się kursy stacjonarne TEFL. Pamiętam, był wówczas niesamowity upał, około 30 stopni (prawie jak w Dubaju), a my siedzieliśmy w zimnym, klimatyzowanym pomieszczeniu ;) O wyprawie do Pragi i kursie TEFL pisałam Wam tutaj: Gdzie zrobić certyfikat TEFL + recenzja. Później przyszła wiosna, w Łodzi było tak pięknie, wszystko zakwitło, później lato, zaczęliśmy myśleć, że może jednak zostaniemy. Dlatego na razie Dubaj odłożony na później, ale zobaczymy ;)

A tak wygląda Dubaj:


W Pradze podczas tego 20-godzinnego kursu poznałam świetnych ludzi z całego świata. Ale do tego był jeszcze 120-godzinny kurs online. Nie wiem, czy robiliście kiedyś sami kurs online, ale czasami jest to trudne ze względu na brak wewnętrznej motywacji i/lub dyscypliny, Pamiętam jednak, że z Czech przyjechałam bardzo zmotywowana, zwłaszcza, że pozostali uczestnicy chwalili się, że są już np. w 5. lub 6. module (z dziesięciu). Dobrze, że zaczynały się wakacje, bo miałam na to czas. Kurs online szedł mi bardzo dobrze, a dzięki dobrym wcześniejszym notatkom miałam wysokie wyniki z testów po każdym module. Po przerobieniu wszystkich modułów jest jeden duży końcowy test, a następnie są dwa pisemne zaliczenia. Tutaj to już nie są przelewki, trzeba samemu stworzyć tekst i dodatkowe materiały. Oceniane są przez nauczycieli w Anglii, gdzie TEFL Academy ma swoją siedzibę. Zrobiłam to! Pierwsze zaliczenie miałam na 85%, a drugie na 86%. Tym sposobem czekam na certyfikat, który zostanie przysłany pocztą :)

Ostatnim dużym projektem, który przez ostatnie miesiące zaprzątał mi głowę były studia podyplomowe z Nauczania filozofii i etyki. Studia ukończyłam, do kolekcji mam kolejny dyplom (ale też jeszcze czekam na papier). Przy okazji byłam na bardzo ciekawych praktykach u bardzo fajnego nauczyciela etyki i języka polskiego. Przeprowadziłam też kolejne zajęcia z Lego-Logos. Było warto. Po zakończeniu tych studiówjuż mogę być oficjalnie nauczycielem etyki i filozofii + oczywiście języka angielskiego. Studia z filozofii ukończyłam już wcześniej, lecz gdybym mogła to studiowałabym tam dalej ;) Natomiast studia podyplomowe były mi oficjalne potrzebne, aby móc uczyć etyki i filozofii.

DONE IS BETTER THAN PERFECT
Co prawda praca magisterska jest napisana "tylko" na +dobry. A TEFL zdany jedynie na "85%". Ale co z tego? Owszem, mogłabym siedzieć na tymi pracami jeszcze i pół roku, albo i rok, dopieszczać je do perfekcji, albo porzucić napisanie i oddanie ich, ponieważ nie są perfekcyjne. Wówczas straciłabym mnóstwo już zainwestowanego czasu i poczucie, że czegoś nie dokończyłam, czegoś co powinnam była dokończyć. Papierów by nie było, hajsy by się nie zgadzały, a praca, którą w to wszystko włożyłam poszłaby na marne. Ale jak to mówią: "Zrobione jest lepsze od doskonałego". Nie ma sensu rozczulać się nad czymś w nieskończoność. Owszem, może i moja praca magisterska  nie była idealna, już po wydrukowaniu i złożeniu jej w dziekanacie znalazłam 4 literówki + brak przecinka! Jak mogło mi się to zdarzyć? Mnie, którą drażni najmniejsza literówka w książce, gazecie, internecie, czy w napisach do filmów. A samą pracę czytałam chyba ze sto razy, Word podkreślał mi błędy, mój promotor też zwracał uwagę na moje przeoczenia. Nic to, żyje się dalej. Myślę, że nie jestem pierwszą absolwentką, która obroniła pracę z literówkami ;) Poza tym już po zakończeniu pisania pracy chciałam dopisać jeszcze fragment o "Housemaid's Tale", ale stwierdziłam, że to już za dużo, aby rozpoczynać nowy wątek. Po prostu temat pasowałby mi do rozdziału o kontroli i monitoringu niczym w Big Brotherze lub Panoptykonie. Czytaliście? Oglądaliście? "Opowieść podręcznej" ryje psychę, ale naprawdę warto zapoznać się z tą dystopijną historią. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach.


I... uczę. Przedszkolaki, gimnazjalistów, 7-klasistów, w tym olimpijkę oraz dorosłych. W końcu zaczęłam pracę na etacie jako nauczyciel języka angielskiego, być może zacznę się wspinać po tej drabinie awansu zawodowego, ale na razie jestem na samym dole. Łączę to z własną działalnością, współpracuję z dwiema szkołami językowymi i jedną prywatną placówką oświatową, chodzę na szkoleniach i konferencjach metodycznych, czasami również z kiermaszami książek Usborne. I jeszcze tak zwane życie prywatne i relaks :) Jak znaleźć na to wszystko czas? ;) Chciałabym reaktywować bloga (kolejne podejście), pisać regularnie dla Was, ale też przede wszystkim dla siebie. W blogosferze językowej zrobiło się ostatnio trochę ciasno, co może być dość demotywujące (czy czytaliście już post na blogu Ani English-nook: Martwica, zastój, impas?) Jednak staram się tym wszystkim nie zrażać i tak jak już wspomniałam - pomysły na kolejne wpisy są, trzeba je tylko wystukać na komputerze i wypuścić w eter internetów :)

Przy okazji od razu zapowiadam kolejny post - już w poniedziałek zapraszam do przeczytania nowego posta w ramach blogowej akcji "Tydzień Książki #2"! Wpadajcie!

niedziela, 25 lutego 2018

Scones - przepis na pyszne ciasteczka do herbaty

Długo zastanawiałam się o czym tym razem pisać, gdyż temat bieżącej akcji "W 80 blogów dookoła świata" to "Typowe danie w danym kraju". W pierwszej chwili chciałam pisać o fish & chips, shortbread, moich ulubionych czipsach z octem, English breakfast lub ewentualnie o rodzaju szkockiej kaszanki, czyli o haggisie, którego w życiu nie jadłam. Są przecież jeszcze hot-cross buns, co by nawet pasowało, bo zbliża się Wielkanoc, są marynowane jajka, słodki trifle, Christmas pudding i jeszcze kilka innych smakołyków.  Zdecydowałam się jednak opowiedzieć Wam o scones, czyli o angielskich bułeczkach/ciasteczkach do popołudniowej herbaty, (5 o'clock), coś specjalnego dla anglofilów oraz łasuchów (somebody who has a sweet tooth). Mieliście okazję ich kiedyś spróbować?

Scones
Ponieważ ostatnio przygotowuję moją uczennicę do olimpiady (już na etapie wojewódzkim) to jednym z tematów do opanowania jest wiedza o krajach anglojęzycznych (w najbliższym czasie postaram się przygotować osobny wpis o naszych przygotowaniach do olimpiady). Z tego względu przez moje ręce przewinęło się mnóstwo książek (typu readersy różnych wydawnictw) na temat kultury i historii Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. I właśnie w jednej z tych książeczek, a mianowicie w "British Life" wydawnictwa Penguin Readers natrafiłam na przepis na tradycyjne scones.

Akurat miałam wszystkie składniki pod ręką (butter, flour and milk), więc w ciągu 15 minut zagniotłam ciasto i przez kolejne 15-20 minut piekłam blaszkę ciasteczek. Nie muszę chyba mówić o tym, że wszystkie 10 sztuk zniknęło w mniej niż 10 minut ;) Co prawda, bułeczki nie wyrosły aż tak, aby nazwać je bułeczkami, dlatego nazywam je raczej ciasteczkami, ale z roztopionym masełkiem, dżemem z owoców leśnych (pewnej firmy z okolic Łodzi) i zieloną herbatą i tak były pyszne, w sam raz na wieczorną przekąskę. Ciasto przypominało bardziej ciasto francuskie, niż typowo "bułkowe", ale myślę, że to kwestia składników i dodatków. Niedługo wypróbuję też inne przepisy, zwłaszcza z YouTube, gdyż już podczas pałaszowania ich znalazłam fantastyczne, urozmaicone receptury (recipes). 

Co to są scones?
Scone to według słownika "bułeczka jadana z masłem". Można dodać do niej również suszone owoce, w tym rodzynki, wówczas będzie to nawet słodka bułeczka. Często zajada się ją na słodko, ze stopionym masłem, można posmarować ją dżem. Taką pyszną przegryzkę popijamy oczywiście angielską herbatą.

Pamiętacie, jak w ostatnim (drugim) sezonie "The Crown" Jackie Kennedy przyszła do Królowej Elżbiety, aby przeprosić ją za niemiłe słowa, które wypowiedziała o niej na imprezie u Radziwiłłów? Królowa jadła akurat podwieczorek, ale nie poczęstowała Jackie. Uważam, że to była świetna scena, gdy Królowa jadła właśnie scones, wcześniej krojąc je i smarując obficie masłem, a później nakładając sobie na nie dżem, jednocześnie mówiąc do Jackie, że nie przejmuje się tym, co myślą o niej inni, również First Lady.

Scone wymawiamy najczęściej /skɒn/ (rhymes with gone), ale około 40% populacji wymawia to słowo jako  /skn/ (rhymes with tone). Ta pierwsza wymowa popularna jest również wśród Australijczyków i Kanadyjczyków, podczas gdy druga wymowa jest preferowana przez mieszkańców USA i Republiki Irlandii. Więcej przeczytacie w Wikipedii.

Jak zrobić scones?
Poniżej na zdjęciu znajdziecie przepis z książki "British Life".

 Moje przygotowanie bułeczek wyglądało mniej więcej tak:








Można też piec z Jamie Oliverem:


Albo z Gemmą z Irlandii:




 Smacznego!

A Wy? Co lubicie najbardziej z angielskiej kuchni? A czego nie cierpicie?

A co myślicie o takim smakowitym sposobie na uczenie się o kulturze Wielkiej Brytanii? I o uczeniu się angielskiego przez receptury kulinarne?



Przeczytajcie o daniach z innych krajów - w tej edycji to aż 20 blogów, biorących udział w akcji!
 
Chiny:
Biały Mały Tajfun - Yunnańska szynka

Francja:
Demain,viens avec tes parents - Najpiękniejszy owoc Lotaryngii

Français mon amour - Wołowina po burgundzku i wyrażanie ilości po francusku

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim - Morze w gębie, czyli jak podawać i jeść ostrygi

Francuskie i inne notatki Niki - Poulet Marengo, czyli kurczak à la Marengo - historia i przepis

Madou en France - Tarte flambée - prosty przysmak z prosto Alzacji

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym - Nie ma Gruzji bez chaczapuri

Hiszpania:
Hiszpański dla Polaków - Hiszpańskie danie dla bardzo niecierpliwych

Irlandia:
W Krainie Deszczowców - Tradycyjny niedzielny obiad irlandzki

Japonia:
japonia-info.pl - Nikujaga - danie, które miało wzmocnić japońską flotę

Kirgistan:
Kirgiski.pl - Beszbarmak - pięć palców i filozofia mięsa

Enesaj.pl - Pilaw - wschodnia potrawa wszechczasów

Niemcy:
Niemiecki w domu - Znane potrawy niemieckie

Norwegia:
Norwegolożka – Kanapkomania

Rosja:
Dagatlumaczy - Blin!

Szwecja:
Szwecjoblog - Wszystko kręci się wokół... klopsików l

Turcja:
Turcja okiem nieobiektywnym - Gözleme - placki cieńsze od naleśników

Włochy:
Primo Cappuccino: Chleb z TOSKANII - uwierzysz że występuje aż w 40 smakach?

Różne kraje:
Daj Słowo: Brytyjski czy rosyjski, czyli jak upiec chleb

I jeszcze przypomnienie dwóch naszych wcześniejszych akcji:
"W 80 blogów dookoła świata" - już w #8 edycji pisaliśmy o kuchni w różnych krajach.

Z kolei przed Świętami 2016 roku nasi blogerzy przygotowali świąteczne przepisy z danych krajów w specjalnym darmowym e-booku do pobrania.

A jeśli chcecie dołączyć do naszej wspaniałej grupy blogów językowo-kulturowych to piszcie: blogi.jezykowe1@gmail.com. Jeśli z kolei chcecie dowiedzieć się o czegoś więcej o nas i o naszych wspólnych akcjach, zaglądajcie na bloga: Kulturowo-językowi oraz do naszej grupy Facebookowej: W 80 blogów

wtorek, 5 grudnia 2017

Blogowanie pod jemiołą 2017

Czy czytaliście już wczorajszy wpis w ramach naszej akcji Blogowanie pod jemiołą? Zajrzyjcie tutaj: Ciekawa Aosta, aby poczytać o świątecznych ciekawostkach z Włoch.

Jutro natomiast zapraszam na Niemiecką Sofę, aby dowiedzieć się czegoś o niemieckich reklamach świątecznych.

A dzisiaj o tym, jak napisać list do Świętego Mikołaja :)



Jeśli wierzycie w Świętego Mikołaja to na pewno piszecie do niego co roku z prośbą o prezenty. Czytaliście, o co w tym roku poprosił Św. Mikołaja książę George? Przeczytajcie tutaj: Telegraph: Prince George reveals what he wants for Christmas

Jeśli z kolei nie wierzycie w Świętego Mikołaja to... no cóż... zawsze można napisać do niego list i sprawdzić, czy odpisze ;)

Prawdziwy Mikołaj mieszka w Laponii.

You can send a letter to Santa Claus using this address:
Santa Claus
Santa Claus Main Post Office
FI-96930 Arctic Circle
FINLAND

Tutaj znajdziecie więcej info: https://www.santaclausvillage.info/
Gdyby jednak Święty nie zdążył odpisać Wam przed Świętami, pamiętajcie, że co roku dostaje około 600 000 listów od dzieci z ponad 150 krajów! Trzeba uzbroić się zatem w cierpliwość :)

Myślę, że pisanie listu do Świętego Mikołaja to świetny pomysł na przedświąteczną lekcję dla najmłodszych klas szkoły podstawowej, a nawet - z drobną pomocą - dla przedszkolaków!
Podobnie, jak po napisaniu do Królowej Elżbiety II z niecierpliwością czekamy na odpowiedź (próbowaliście już?), do Mikołaja również możemy napisać i dostać osobistą odpowiedź. Pamiętam, jak dawno, dawno temu, gdy byłam w szkole podstawowej, a e-maila wysyłało się raz na rok (jeśli ktoś miał skrzynkę) moja koleżanka napisała do Mikołaja w Laponii, a on wraz ze swoimi elfami odpisał jej po angielsku! W klasie było to wydarzenie na wielką skalę!

W internecie znajdziemy wiele inspiracji. Jest na przykład specjalna strona dla dzieci w Wielkiej Brytanii, które mogą pisać do Mikołaja i śledzić podróż swojego listu. Tutaj: Letter to Santa 

Tutaj  z kolei coś dla tych, którzy na lekcjach mają pod ręką komputery i chcą wysłać e-maila do Mikołaja: Send e-mail to Santa

A tutaj macie jeszcze jedną stronę - podobno to prawdziwy Biegun Północny, gdzie Mikołaj mieszka wraz ze swoją Panią Mikołajową: The True North Pole

Na WIKIHOW znajdziemy kompletną instrukcję, jak napisać list do Świętego. 

Podsumowując, zaczynamy tak:

Dear Santa,
My name is ..... and I am ..... years old. This year I have been good all of the time ;)
For Christmas this year I would like:
- ....
- ....
- ....
Merry Christmas Santa!
I'll be waiting for you on Christmas Eve with cookies and milk!
Love,
....
 
Jest to oczywiście wersja bardzo podstawowa. W internecie znajdziecie wiele wzorów gotowych do wydrukowania. Jeśli jednak uczycie starsze dzieci, mogą one napisać coś więcej o sobie :)
Powodzenia i dajcie znać, gdy odpisze Wam Mikołaj!


A na koniec - lista słówek:
- Santa Claus - Święty Mikołaj
- reindeer - renifer
- North Pole - Biegun Północy
- sleigh - sanie
- Arctic Circle - Koło Podbiegunowe
- letter - list
- card - kartka
- gift/present - prezent
- aurora borealis - zorza polarna
- Lapland - Laponia
- wishlist - lista życzeń
 


UWAGA! JEMIOŁOWY KONKURS!


Do zgarnięcia same językowe prezenty od naszych sponsorów. Doczytajcie szczegóły! Nie odkładajcie konkursu na ostatnią chwilę (czyli do 27. grudnia), bo po Świętach możecie być zmęczeni ;) Więcej szczegółów tutaj: Konkurs - Blogowanie pod jemiołą


Cały kalendarz naszej blogowej akcji prezentuje się tak:



  Image Map  Image Map

Sponsorzy:


www.slowniki.lingea.pl

www.lerni.us

www.prestonpublishing.pl

https://www.multikurs.pl/?utm_source=blog&utm_campaign=podjemiola