czwartek, 25 sierpnia 2016

10 historycznych filmów o Wielkiej Brytanii

Dzisiaj kolejny wpis w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata". Tym razem temat dotyczy rzeczy z przeszłości - things of the past. Co było, a nie jest... Po polsku mamy to powiedzenie "Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr", ale mówimy tak raczej o nieprzyjemnych rzeczach, o których najlepiej zapomnieć. Po angielsku możemy powiedzieć" "Let bygones be bygones". Odejść do lamusa z kolei to: "go out with the window". Jest jeszcze powiedzenie "It's all water over the dam", co można przetłumaczyć jako: "było, minęło" (dam - tama) i ewentualnie "It's all water under the bridge", mające podobne znaczenie.



Wiem z rozmów z innymi blogerami z naszej grupy, że będą pisać na przykład o starych walutach, historycznych zdarzeniach z przeszłości, starych samochodach itd. Przyznam, że na początku miałam problem z wyborem tematu, byłam akurat na spotkaniu z łódzkimi blogerami: Olą z Studia, parla, ama i Jakubem z Italia nel cuore i to oni podsunęli mi kilka tematów, za co serdecznie dziękuję :)

Ostatnio u mnie na blogu panuje cisza, ale nie myślcie, że się obijam ;) Zajmuję się wieloma projektami na raz, a poza tym przygotowuję się już do nowego roku szkolnego! Przede mną wiele nowych planów i wyzwań, m.in. plan, aby wypuścić kurs online. Jeśli chcecie dowiedzieć się o nim jako pierwsi - zapiszcie się na mój newsletter. Lajkujcie też mojego FB, gdzie codziennie pojawiają się nowe słówka dnia i inne ciekawe linki oraz Insta, na którym znajdziecie cytaty motywacyjne oraz zdjęcia książek :)

Ostatecznie wybór tematu padł na 10 filmów opowiadających o historii Wielkiej Brytanii, które mogę polecić.

Zaczynamy!

1. King's Speech
Film widziałam stosunkowo niedawno i serdecznie polecam. Polski tytuł to: Jak zostać królem. W roli króla, Jerzego VI=George VI, ojca obecnie panującej Elżbiety II, gra Colin Firth. Jego żona, Elżbieta Królowa Matka (Queen Elizabeth The Queen Mother) to Helena Bonham Carter. Na początku w ogóle nie zapowiada się, że książę Albert może zostać królem. Jego brat David w 1936 roku po śmierci ich ojca Jerzego V, zostaje królem, przybierając imię Edwarda VIII. Jednak postanawia poślubić amerykańską rozwódkę Wallis Simpson. Pod naciskiem opinii społecznej król, który zarazem jest głową Kościoła Anglikańskiego, abdykuje z tronu i z dnia na dzień ustanawia Alberta królem. Albert jednak ma pewien problem. He stammers. Jąka się, a walczy z tą dolegliwością m.in. przeklinając. Żeby tego było mało, nadchodzi rok 1939. Wrzesień. Król musi przemówić do narodu. W radiu. Na YouTubie wysłuchacie tego historycznego przemówienia, podobnie jak w filmie. Serdecznie polecam!

2. Elizabeth
Historia Anglii tuż po rozpoczęciu reformacji. Córka króla Henryka VIII, Królowa Maria I Tudor, zwana Krwawą Mary (Bloody Mary) przywraca katolicyzm. Jednak kraj wstrząsany jest spiskami opozycji, a w kościele panuje kryzys spowodowany rozłamem. Jednak Maria umiera, a nową królową zostaje protestanka Elżbieta, również córka Henryka VIII, jednak od innej matki. W roli Elżbiety - niesamowita Cate Blanchett. Film widziałam dość dawno temu, ale pamiętam, że wywarł na mnie niesamowite wrażenie. Wiem, że jest też druga część, jednak nie oglądałam. Możecie polecić?

3. Diana
Ostatniego dnia wakacji, 31. sierpnia 1997 roku, obudziłam się przy włączonym radiu. Pierwszą wiadomością, o której usłyszałam było... Księżna Walii, Diana nie żyje. Zginęła tragicznie w wypadku samochodowym w Paryżu. Jej samochód rozbił się w tunelu, gdy uciekała przed paparazzi. To chyba najgorsza śmierć dla kogoś, kto uciekał przed prasą, nie szukał rozgłosu. Często słyszałam o Dianie w dzieciństwie, często o niej mówiono, była świeżo po rozwodzie z Księciem Karolem, wyjeżdżała na akcje pokojowe, działała na rzecz profilaktyki HIV, odwiedzała szpitale, chodziła po polach minowych. Była nazywana Królową Ludzkich Serc (a queen of people's hearts). Poza tym, byłam wtedy fanką Michaela Jacksona, a oni bardzo się lubili. W filmie Dianę gra Naomi Watts, która wizualnie bardzo przypomina Księżną. Film opowiada o dwóch ostatnich latach jej życia.




4. The Queen
O tym, co dzieje się po śmierci Diany opowiada film o królowej Elżbiecie. W tej roli Helen Mirren. W tym samym roku w Wielkiej Brytanii wybrano nowy rząd, a premierem zostaje Tony Blair (w tej roli Michael Sheen), przywódca Partii Pracy (Labour Party). Rodzina królewska jest znana z opanowania i rezerwy. Jednak tuż po śmierci ludzie z kwiatami, zdjęciami i upominkami zaczynają gromadzić się pod Pałacem Buckingham i opłakiwać Dianę. Królowa jednak nie wypowiada się na ten temat, tym bardziej, że prawnie Księżna nie należała już do rodziny królewskiej, bo była po rozwodzie z księciem Karolem. Premier Blair oraz książę Karol uważają, że królowa powinna przemówić do narodu (to make a public statement) oraz złożyć hołd (to pay tribute)...

5. Braveheart
Przenieśmy się teraz w odległe czasy i poznajmy Williama Wallace'a, szkockiego wojownika, który walczy z Anglią o niepodległość Szkocji. Jest XIII wiek. Williama gra Mel Gibson, angielską księżniczkę Izabelę, która zakochuje się w Williamie - Sophie Marceau. Akurat wątek z Izabelą jest fikcyjny ;) Bitwa pod Stirling zapada w pamięć wraz z kiltami i tym, czego pod nimi nie ma ;) Warto zaznaczyć, że cały film jest bardzo luźno oparty na faktach historycznych, włącznie z tym, że Szkoci w tym czasie nie nosili kiltów (kilts) w szkocką kratę (plaid). A jednak warto obejrzeć ten film, tym bardziej, że obecnie, po Brexitowym referendum niepewny jest los Szkocji w Wielkiej Brytanii.

6. Other Boleyn Girl
Polski tytuł to: "Kochanice króla". Występują Natalie Portman, Scarlett Johanson oraz Eric Bana. Typowe królewskie intrygi, niczym w brazylijskiej telenoweli ;) Warto popatrzeć na piękne stroje z epoki. Fabuły nie streszczę, bo jest zbyt skomplikowana :P

7. The Dutchess
Kolejny film o dworze angielskim, tytułową księżną gra Keira Knightly. Georgiana Cavendish, Księżna Devonshire wychodzi za mąż za Williama Cavendisha. Jednak, jak to często na dworze bywało, okazuje się, że książę ją zdradza z jej najlepszą przyjaciółką. Georgiana angażuje się z romans. Obejrzyjcie - tutaj również warto nacieszyć oko strojami z epoki i perukami :) 

8. Iron Lady
Żelazna Dama to film o brytyjskiej premier, Margaret Thatcher. W tytułowej roli - Meryl Streep. Zostaje ona przywódczynią Partii Konserwatywnej (Conservative Party), zwanej również Torysami (Tory). Partia ta również obecnie ma większość w parlamencie i jej zadaniem będzie wyprowadzić Wielką Brytanię z Unii Europejskiej. Film przedstawia wiele historycznych wydarzeń podczas jej rządów, które rozpoczęły się w 1979 roku, m.in. strajki górników, zamieszki, wybuch bomby w hotelu oraz wojna o Falklandy. Thatcher odeszła ze stanowiska po 11 latach, w 1990 roku, wychodząc po raz ostatni z 10, Downing Street. Ostatnie jej lata życia to walka z demencją starczą oraz zmaganie się ze śmiercią swojego męża.

9. The Suffragette /ˌsʌf.rəˈdʒet/
Jest rok 1912. Kobiety pracujące w różnych zakładach pracy w Anglii zaczynają walczyć o swoje prawa do głosowania. Odwołują się do różnych środków, również siłowych (rozbijanie wystaw kamieniami itd.), aby zwrócić na siebie uwagę oraz ponieważ - jak twierdzą - tylko takie sposoby są zrozumiałe dla mężczyzn. Kobiety są wrzucane do więzienia za udział w publicznych protestach, a w swojej społeczności mierzą się z wykluczeniem społecznych. I to wcale nie było tak dawno, bo zaledwie 100 lat temu. Historia pozwala spojrzeć na prawa kobiet, a szerzej na demokrację nie jako na niezbywalne prawo, lecz jako na wybór, umowę społeczną, wywalczoną i często okupioną cierpieniami i krwią.

10. Hysteria
Histeria to komedia z przymrużeniem oka o tym, jak wynaleziono wibrator. Była to też wymyślona choroba, na którą w epoce wiktoriańskiej leczono niestabilne emocjonalnie kobiety. Film toczy się w roku 1880 w Londynie. Polecam!

Jest jeszcze kilka filmów, opowiadających o historii Wielkiej Brytanii, ale nie zmieściły się one wszystkie w moim zestawieniu. Znacie jakieś?

I jeszcze dwie małe uwagi językowe. Jaka jest różnica pomiędzy historic a historical?

* historic - important or likely to be important in history: historic buildings, a historic day/moment.
In a historic vote, the Church of England decided to allow women to become priests.


* historical - connected with studying or representing things from the past.
Many important historical documents were destroyed when the library was bombed.
She specializes in historical novels set in 18th-century England.

A zatem - historic to ważny, znaczący, historyczny, natomiast historical to związany z historią, ze studiowaniem jej.

 A story i history? History odnosi się oczywiście do historii, jako dziedziny nauk humanistycznych. Natomiast jeśli chcemy powiedzieć, że jest to ciekawa historia, albo historia Johna - powiemy "story". Jest jeszcze HERstory.Feministki zauważyły bowiem, że historia pisana jest z punktu widzenia mężczyzn. Mamy więc krwawą historię wojen i konfliktów, nie uczymy się z kolei o historii rodziny, społeczeństw, ubrań, kuchni. HERstory to właśnie historia napisana z perspektywy kobiet.

Dotrwaliście do końca? Pamiętajcie, że jak to się mówi w blogosferze - za każdym razem gdy czytasz bloga i nie zostawiasz żadnego komentarza - umiera jedna sówka ;) Napiszcie proszę, czy Wy też lubicie te filmy, a może macie inne TOP 10? A jeśli chodzi o Stany Zjednoczone? Co byście polecili z historycznych filmów?



Wpadajcie do innych blogerów i poczytajcie o tym, co było, a już dawno odeszło. Jeśli chcecie być na bieżąco z wpisami blogów kulturalno-językowych dołączcie do grupy: W 80 blogów dookoła świata i lajkujcie stronę Blogi językowe i kulturowe.
A zapewniam Was - będziecie się działo jeszcze w tym roku :)

Austria:
Viennese breakfast -  Było minęło – czasy CK

Chiny:
Biały Mały Tajfun - YMCA

Finlandia:
Suomika - Opisywanie przeszłości po fińsku

Francja:
Demain viens avec tes parents - Było minęło - Les Années folles
Francuskie i inne notatki Niki - Było, minęło... Minitel - 30 lat francuskiego protoplasty internetu
FRANG - Było, minęło - 4 najbardziej (nie)zapomniane francuskie wynalazki

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym - Była sobie fabryka…

Hiszpania:
Hiszpański na luzie - Hiszpańska przeszłość ciągle żywa: pesetas

Japonia:
Japonia-info.pl - O-haguro - zwyczaj czernienia zębów

Kirgistan:
Enesaj.pl - Dawne nazwy miast Azji Środkowej

Litwa:
Na Litwie - 10 miejsc na Litwie, które zmieniły się niemal nie do poznania
Niemcy:
Nauka Niemieckiego w Domu - Było, minęło kiedyś w Niemczech
Niemiecka Sofa - Było, minęło … http://niemieckasofa.pl/2016/08/bylo-minelo/

Norwegia:
Norwegolożka: Dawno temu w północnej Norwegii  https://norwegolozka.wordpress.com/2016/08/25/dawno-temu-w-polnocnej-norwegii

Rosja:
Dagatlumaczy.pl - Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim, Dawne miary rosyjskie http://www.dagatlumaczy.pl/dawne-miary-rosyjskie/

Turcja:
Turcja okiem nieobiektywnym - Było-minęło… tureckie miasta kiedyś i dziś

Wielka Brytania:
Angielska Herbata - Jak język angielski wyglądał tysiąc lat temu?
Angielski C2 - Było minęło - służba (Downton Abbey)
http://angielskic2.pl/bylo-minelo-sluzba/
english-at-tea - Zamki w Wielkiej Brytanii, które muszę zobaczyć

Włochy:
Studia, parla, ama  - W 80 blogów - był lir, nie ma lira. http://studiaparlaama.pl/w-80-blogow-byl-lir-nie-ma-lira/
Italia nel cuore - Co Napoleon ma wspólnego z włoską flagą?
https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2016/08/25/co-napoleon-ma-wspolnego-z-wloska-flaga/

Wielojęzyczne:
uLANGUAGES - Jak wyglądała nauka języka w przeszłości?
https://ulanguages.wordpress.com/2016/08/25/jak-wygladala-nauka-jezyka-w-przeszlosci/

sobota, 30 lipca 2016

Książki o Londynie dla dzieci

Zauważyliście, że zmieniłam wygląd bloga? Jak Wam się podoba? To dopiero początek zmian i ulepszeń. Wkrótce ruszam z newsletterem, także pamiętajcie, żeby tutaj wrócić i się zapisać, żeby być na bieżąco. Cały czas rozwijam fanpage na Facebooku, a niedawno założyłam również Instagrama.




Jak już pewnie czytaliście tutaj i tutaj, w maju byłam w Londynie. Dzisiaj obiecany post o książkach o Londynie do wykorzystania na lekcjach z dziećmi. Prezentowane książeczki mogą również służyć jako pomoc do samodzielnej nauki. Zaczynamy!

Z Londynem wiąże się również Szekspir, o nim i o książkach na jego temat pisałam tutaj. Natomiast ostatnio pisałam też o radach dla turysty, jadącego po raz pierwszy do Anglii.

1. Things to Spot in London - Sticker Book
Cena: 26 zł 

Książeczka zawiera 30 naklejek i opisy co ważniejszych zabytków i miejsc do zwiedzenia w Londynie. Warto się z nią zapoznać przed wyjazdem, ale też w ramach lekcji i poznawania kultury kraju anglojęzycznego. Na końcu krótka historia Londynu.







2. Look inside London - with over 90 flaps to lift
Cena: 65 zł 

To jedna z wielu propozycji Usborne, w której mamy tajemnicze otwierane okienka ;) A pod nimi... niespodzianka. W środku opisy i ciekawostki wielu zabytków, a także London by night i Parklife.




3. London - Activity Book
Cena: 52 zł 

Książka z ćwiczeniami z 300 naklejkami, prawie 100 stron, do tego klucz odpowiedzi i masa ćwiczeń, typu sudoku, wykreślanki, obrazki do kolorowania. Super propozycja dla troszkę starszych dzieci, a nawet dla dorosłych!




4. First Sticker Book - London - with over 250 stickers
Cena: 33 zł 

London Eye, London Eye, Tamiza i inne miejsca w Londynie, a do tego ponad 250 naklejek. Ładnie wydana, kolorowa książka.





5. London Activity Book - 3 books + postcards
Cena: 65 zł zamiast 85 zł





W tym zestawie znajdziecie aż 3 książeczki i pocztówki z zabytkami do pokolorowania.
Jest to książeczka z naklejkami opisana wyżej "Things to Spot in London". W środku znajdziemy 30 naklejek zabytków i ciekawych miejsc do naklejenia przy krótkich opisach miejsc. Mamy tutaj Globe, Tate Modern, Tower Bridge, Houses of Parliament itd.
Opisy można wykorzystać przy powtórce Past Simple i nauce nowego słownictwa.

Druga książeczka w tym zestawie to London Doodling Book - książeczka do bazgrania ;) Mamy dorysować twarze ludziom w metrze, albo dokończyć mapę Londynu, a także dorysować drugą część Tower Bridge.

Trzecia w zestawie to "London Colouring Book". W środku trochę faktów o zabytkach i kolorowanki. Bardzo ładna :)

Do zestawu jako czwarty element dołączony jest zestaw pocztówek z Londynu do pokolorowania, na drugiej stronie pocztówek mamy tekst do dokończenia (również w Past Simple i Present Perfect).


Na pewno ciekawa propozycja dla dzieci, które interesują się Anglią, Londynem i podróżowaniem.

*

Usborne ma jeszcze kilka propozycji dotyczących Londynu i Wielkiej Brytanii. Nie mam ich od ręki, ale specjalnie dla Was mogę zamówić. Tutaj znajdziecie całą listę.

Jeśli jesteście zainteresowani którąś książeczką - piszcie w komentarzach, na mój mail (w bocznej szpalcie) lub na FB.

Do przeczytania!


poniedziałek, 25 lipca 2016

10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Anglii

Dzisiaj kolejny post w ramach akcji "W 80 blogów dookoła świata". Tym razem mam poradnik dla turysty, który po raz pierwszy wybiera się do Anglii. Próbuję skorzystać z mojego doświadczenia, bo byłam tam już, jeśli dobrze liczę, 8 razy.



Zaczynamy!

1. Nie potrzebujesz wizy (jeszcze), ale weź dowód osobisty lub paszport
Tak naprawdę nikt nie wie, co będzie po Brexicie. Być może UK wprowadzi znowu wizy dla Polaków, ale być może nie. Negocjacje nawet jeszcze się nie zaczęły ;) Od naszego wejścia do UE, aby wjechać do UK nie potrzebujemy paszportów, ale można je ze sobą zabrać. Wielka Brytania nie jest w Schengen, ale na podstawie osobnych regulacji mamy możliwość wjechać tam na podstawie dowodu. Na lotniskach jest bardzo miła obsługa, nie robią żadnych problemów, raczej nie dopytują, czy przewozisz narkotyki (no dobra, może czasami, gdy masz zbyt szerokie spodnie) ;)

2. Jeśli lecisz samolotem, do bagażu podręcznego nie pakuj ostrych narzędzi i płynów
Nie wolno Ci przewozić w bagażu podręcznym Christmas crackers (materiałów wybuchowych), ostrych narzędzi, ani płynów powyżej 100 ml. Żadnych pilniczków, noży na prezent, dezodorantów, piwa, wody (można to kupić w strefie bezcłowej, ale bardzo drogo). Zdarzyło mi się, że celnik kręcił nosem na pudełko z margaryną (w którym - uwaga - było ciasto!) ;) Jeśli zapomnisz o puszce z piwem to musisz ją wyrzucić przy odprawie. Celnik przy odprawie może zapytać Cię, czy przewozisz narkotyki czy broń, wsłuchaj się w pytanie, żeby przez przypadek nie potwierdzić ;)

3. Naucz się grzeczności
To podstawa. Gdy widzisz człowieka na ulicy o 6 rano, radośnie krzycz: "Mornin'!", chyba, że on Cię uprzedzi. Zapytaj grzecznie: "A'you allright?", ale nie musisz czekać na odpowiedź, bo pewnie Cię ona nie zaskoczy ;)  Uwaga! Jeśli potrącisz kogoś lub go nadepniesz - mów "przepraszam", nawet jeśli to była jego/jej wina! On/ Ona też Cię przeproszą ;)

4. Na pytanie "How are you?" jest tylko jedna jedynie słuszna odpowiedź. Nikogo nie interesuje Twoje narzekanie :P
Wiem, my Polacy chcemy niezwykle szczegółowo odpowiedzieć na pytanie: "Jak leci?" A to błąd. W Wielkiej Brytanii odpowiadamy po prostu "Fine", "OK", "Great" i wystarczy! A na pocieszenie - fajna kampania reklamowa: Poland - Come and complain

5. Przyzwyczaj się, że istnieje milion słów, których nie znasz
Zawsze i wszędzie znajdą się słowa, których możesz nie znać, nawet jeśli przeczytałeś i nauczyłeś się wszystkiego. Jedyny sposób na to - to po prostu nieustannie poszerzać zakres słownictwa, ciągle coś czytać, oglądać, słuchać. A w czasie rozmowy - jeśli nie jesteś to jakieś istotne słowo lub jego znaczenia jesteś w stanie domyślić się z kontekstu - po prostu kontynuuj rozmowę. Jeśli jednak uważasz, że jest to słówko kluczowe - po prostu dopytaj swojego rozmówcę - co to znaczy i tyle. Zawsze powtarzam, że nie znam wszystkich polskich słów. A język angielski ma znacznie więcej użytkowników, dlatego szybciej się rozwija i nie zawsze jesteśmy w stanie nadążać za poszerzającym się słownikiem ;)

6. Istnieją akcenty
Zaakceptuj to, że wszystkiego, czego uczyłeś się do tej pory w szkole to inny język niż ten, w którym mówi się w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy mogą mówić szybko, niewyraźnie, w zupełnie niezrozumiałym języku, który nie wiedzieć czemu, nazywa się "angielskim". W różnych regionach akcenty są bardzo słyszalne i czasami trudne do zrozumienia. Gdy pierwszy drugi raz leciałam do Anglii to mimo że byłam świeżo po maturze zdanej na 100%, 96% i 98% to przez pierwsze dwa tygodnie nie potrafiłam zrozumieć większości Anglików. Trafiłam w okolice Bristolu i Walii, a tam akcent jest bardzo odmienny od typowego RP, którym posługuje się wyższa klasa średnia i który znamy z podręczników. To RP (Received Pronounciation) był jeszcze do niedawna jedynym obowiązującym akcentem w BBC. Teraz to już się zmieniło. Jeśli chcecie to obejrzyjcie filmik z przykładowymi 17 akcentami.

7. Przygotuj się na szok!
Szok kulturowy może wystąpić. Po pierwsze - lecisz do Anglii, żeby rozmawiać po angielsku, a tu - pełno Polaków. Podczas mojej ostatniej wycieczki w Londynie spotkałam polską parę młodą, w małym miasteczku z kolei po wyjściu z polskiego sklepu (bardzo popularne sklepiki) - polskich Świadków Jehowy. Z kolei w drodze powrotnej na pokładzie samolotu - oczywiście nie dziwi, że było pełno Polaków (z mnóstwem płaczących dzieci), bo samolot leciał do Polski, ale obok siedziała dziewczyna, która czytała książkę - przewodnik, z której można się uczyć do egzaminu na obywatelstwo brytyjskie. Książka wygląda tak: Life in the UK Test. Handbook.

8. Deszcz? Yes, please.
No cóż, trzeba się przyzwyczaić. Ale oczywiście nie jest tak, że deszcz pada przez 365 dni w roku. O nie. W zależności od regionu doświadczymy mniej lub więcej deszcze. Ostatnim razem, gdy byłam w Anglii w maju na tydzień - deszcz padał może 2 dni. Najważniejsze, że gdy zwiedzaliśmy Londyn - było piękne słońce! O moich wrażeniach z wycieczki do Londynu pisałam tutaj i tutaj.

9. Grass is always greener in England. And sheep have colorful sweaters :D
Zawsze, gdy tam jestem, widzę, że trawa jest soczyście zielona, u nas takiej nie ma. Jesienią na łąkach możemy z kolei zobaczyć owce w kolorowych sweterkach (następnym razem zrobię foto, I promise!)

10. Last but not least. Enjoy your tea!
Herbata w tysiącu smakach. Ale pamiętaj, że jeśli chcesz normalną, czarną herbatę - poproś o "black tea". Inaczej dostaniesz herbatę z mlekiem (w Polsku mówimy na to "bawarka") ;) 

A Wy? Jakie macie komentarze, wspomnienia albo pytania dotyczące podróży do Anglii?

P.S. Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi wpisami - pamiętajcie o blogowym Facebooku i od niedawna także Instagramie. Przygotujcie się również na newslettera, który wkrótce się tutaj pojawi. Do przeczytania!

Wpadajcie też na inne blogi - temat ten sam, ale państwa z całego świata!

Chiny:

Finlandia:
Suomika - 10 porad dla turysty w Finlandii

Francja:
Madou en France - Francuski poradnik turysty w pigułce http://www.madou.pl/2016/07/Francja-poradnik-turysty.html
Francuskie i inne notatki Niki - Pierwszy raz w Paryżu czy we Francji? Dekalog porad

Gruzja:
Gruzja okiem nieobiektywnym:  Pierwszy raz w Gruzji- 10 grzechów głównych

Hiszpania:
Hiszpański na luzie - Jak połączyć urlop w Hiszpanii z turystyką językową. 10 porad

Japonia:
Japonia-info.pl - Porady dla wyjeżdżających do Japonii - http://japonia-info.pl/porady-dla-wyjezdzajacych-japonii/

Kirgistan:
Enesaj.pl - Pierwsza podróż do Kirgistanu

Litwa:
Na Litwie - 10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz na Litwę
http://nalitwie.wordpress.com/2016/07/25/10-porad-dla-turysty-jadacego-pierwszy-raz-na-litwe

Niemcy:
Nauka Niemieckiego w Domu : 10 porad dla turysty w Niemczech: http://niemieckiwdomu.pl/10-porad-dla-turysty-niemczech/
Niemiecki po ludzku: 10 porad dla turysty

Norwegia:
Norwegolożka: Pierwszy raz w Norwegii - co warto wiedzieć? https://norwegolozka.wordpress.com/2016/07/25/pierwszy-raz-w-norwegii-co-warto-wiedziec
Pat i Norway - 10 porad dla turysty w Bergen

Szwajcaria:
Między Francją a Szwajcarią - Szwajcaria: Praktyczne informacje dla turystów

Wielka Brytania:
English Tea time - 10 wskazówek jak zaplanować wyjazd do Londynu http://www.english-tea-time.com/603-10-wskaz%C3%B3wek-jak-zaplanowa%C4%87-wyjazd-do-londynu.html
Language Bay-  10 porad dla turysty jadącego pierwszy raz do Londynu- "W 80 blogów dookoła świata #28"

Włochy:
Italia nel cuore - Nasz “pierwszy raz” we Włoszech...10 praktycznych porad
https://italianelcuoreblog.wordpress.com/2016/07/25/nasz-pierwszy-raz-we-wloszech-10-praktycznych-porad/



niedziela, 5 czerwca 2016

Londyn w 2 dni - relacja z wycieczki. Część 2.

W ostatnim poście opisałam pierwszą część mojej wycieczki do Londynu.
Post ten urywał się po tym, gdy przeszliśmy The City,...

...a wtedy oczom naszym ukazała się katedra.

St. Paul's Cathedral
Projektantem tej barokowej katedry był Sir Christopher Wren, a budowla została ukończona w 1708 roku. Katedra św. Pawła zastąpiła wcześniejszą katedrę, która spłonęła w Wielkim Pożarze Londynu w 1666 roku. To tutaj odbył się m.in. pogrzeb Winstona Churchilla, Margaret Thatcher i ślub Księcia Karola i Księżnej Diany. Kopuła o średnicy 50 m, wieńcząca katedrę, jest drugą pod względem wielkości na świecie, zaraz za kopułą Bazyliki św. Piotra w Rzymie, na której to, swoją drogą, Wren bardzo się wzorował. W środku znajduje się m.in. Galeria Szeptów (Whispering Gallery), która dzięki doskonałej akustyce pozwala na porozumienie się szeptem z odległości 30 m.



The Monument 
Zmierzając ku katedrze widzieliśmy również The Monument. Jest to kolumna, zaprojektowana również przez Christophera Wrena, ku upamiętnieniu Wielkiego Pożaru w Londynie w 1666 roku. Jest to najwyższa kamienna kolumna na świecie, mierzy bagatela 62 metry, co w linii prostej jest odległością od piekarni na Pudding Lane, gdzie prawdopodobnie zaczął się Wielki Pożar. Za niewielką opłatą można wejść na sam szczyt kolumny po 311 stopniach.
Aha, pamiętam jeszcze, że stanęliśmy chwilę pod kolumną i chciałam wmieszać się w tłum i przysłuchać przewodnikowi z wycieczką, ale moi kamraci nie chcieli tam ze mną stać :P Akurat przewodnik bardzo ciekawie opowiadał o mitycznych stworach, Beowulfie i królu Arturze, czyli moje klimaty.


London Bridge
Spod katedry poszliśmy w stronę London Bridge. W Londynie jest 20 mostów, ale przez wiele wieków ten był jedynym nad Tamizą. Został zbudowany już w 50 roku n.e. z drewna. Historycy twierdzą, że słynna dziecięca piosenka "London Bridge is falling down" powstała w czasie ataku Sasów w 1013 roku. Gdy przechodziliśmy przez most na szczęście się pod nami nie zawalił :D




Shakespeare's Globe
Po drugiej stronie znajduje się słynny Szekspirowski teatr The Globe. W tym roku obchodzimy 400. rocznicę śmierci, o czym pisałam tutaj. Obecnie w teatrze grane są sztuki Szekspira. Pierwotnie teatr znajdował się po drugiej stronie Tamizy, został zbudowany w 1599 roku, jednak spłonął po 13 latach podczas sceny z armatą w "Henryku VIII". Obecny budynek został ukończony w 1997 roku. W środku znajduje się fajny sklepik z pamiątkami, wśród nich znalazłam nawet książeczkę z naklejkami o Szekspirze, którą przy okazji sprzedaję (wydawnictwa Usborne). Jakieś 3 tygodnie wcześniej przed nami był tu Barack Obama.





Tate Modern
Nieopodal The Globe znajduje się 7-poziomowa galeria Tate Modern. To tutaj znajdują się dzieła sztuki współczesnej takich artystów jak m.in. Picasso, Matisse, Dali, Rodin, czy choćby Pollock.


Dobra, czas przejść do rzeczy, czyli do Big Bena. Przemknęliśmy obok Tate Modern, wsiedliśmy w metro i wysiedliśmy na stacji Westminster. Od razu, gdy wyszliśmy z podziemia, oczom naszym ukazała się słynna wieża z zegarem. Więc poszła sesyjka z telefonami, aparatami, tabletami. Nie byliśmy zresztą jedyni :D Swoją drogą na swoim telefonie mam dzięki temu jakieś 100 zdjęć samego Big Bena, a jakieś 1000 zdjęć z Londynu :D

Big Ben, Houses of Parliament
Wieża z Big Benem ma 98 metrów wysokości. Tarcza zegara zbudowana jest ze specjalnego cieniutkiego białego szkła, które jakieś 2 lata temu było myte, co możecie obejrzeć tutaj. Słynna melodia (chimes) wygrywana przez Big Bena kojarzy mi się z dzieciństwem, kiedy to oglądałam bajkę Mała Księżniczka (The Little Princess), a dopiero niedawno odkryłam, że była to japońska anime. Tyle lat w nieświadomości. Poza tym, słynną melodię znamy też z wiadomości BBC. O tym, czy żywot Big Bena przypadkiem się nie kończy, możecie posłuchać tutaj. Gotycki budynek Houses of Parliament z kolei jest siedzibą rządu od XIII wieku. Byliśmy tam 15-16. maja, a 18. maja Królowa wygłosiła tutaj swoje przemówienie. Ostatnio oglądałam drugą część Alicji w Krainie Czarów - Po Drugiej Stronie Lustra i tam był dokładnie taki sam zegar. Film przy okazji polecam, jest tam dużo żartów z idiomów i powiedzeń o czasie, nawet kiedyś o nich pisałam. Jak widać na zdjęciach - budynek jest obecnie w remoncie.







The London Eye
Tak, weszliśmy do London Eye i zrobiliśmy rundę dookoła ;) Wielki diabelski młyn powstał w 1999 roku. Koszt takiej przejażdżki to około 20-25 funtów. Wsiadamy do jednej z 32 kapsuł, w każdej mieści się około 20 osób i przez pół godziny oglądamy Londyn z bardzo wysoka. Dokładnie z 135 metrów w najwyższym punkcie. Wcześniej, przed ustawieniem się w kolejce, w budynku z kasami ogląda się filmik 4D. Widzimy nie tylko trójwymiarową mewę, która lata nad Londynem, ale też odczuwamy dodatkowe wrażenia, typu sztuczny śnieg, wiatr, zimno itd. (to jest ten czwarty wymiar) ;) Ciekawe przeżycie. Można też zrobić sobie fotoszopowe zdjęcie za "jedyne" 25 funtów - wybieramy 2 zdjęcia, które później można sobie też ściągnąć z internetu. Do tego dostajemy album , wisiorek na klucze i chyba magnes.




Westminster Abbey
Czyli Opactwo Westminsterskie to miejsce, gdzie koronuje się brytyjskich monarchów, a także miejsce królewskich zaślubin i pogrzebów. Jeśli chcecie, obejrzyjcie fragmenty ślubu Williama i Kate w 2011 roku właśnie w tej świątyni.




Buckingham Palace
Idąc co Pałacu Buckingham przechodziliśmy w okolicach 10, Downing Street, gdzie mieszka premier. Jednak wszystko jest obstawione i zakratowane, do słynnych czarnych drzwi nie można podejść, trzeba się wcześniej zapisać na listę VIP i założyć garniak (jak to mówił Barney z "How I met your mother": "Suit up!"). A że nie mieliśmy garniaków to poszliśmy dalej przez St. James' Park - jeden z królewskich parków, gdzie jest ładne jeziorko i dużo ptaków, do Pałacu Buckingham. Pałac można zwiedzać tylko w sierpniu i we wrześniu, kiedy królowa wyjeżdża. O 11.30 jest zmiana straży, ale my byliśmy tam wieczorem. Jakoś tak wyobrażałam sobie, że Pałac, w którym mieszka królowa Zjednoczonego Królestwa jest bardziej okazałym budynkiem, a tutaj - przynajmniej z przodu - nie wygląda jakoś super. Co prawda w środku znajduje się basen, prywatne kino, zaledwie 52 główne sypialnie oraz 188 sypialni dla służby, 78 łazienek, ale nie, po prostu nie jestem zachwycona. W samym pałacu pracuje około 300 osób.  Najwyraźniej, Królowej nie było akurat w domu, bo po pierwsze wisiała flaga brytyjska, a gdy Królowa jest w pałacu to wisi flaga królewska. A po drugie, najwidoczniej jej nie było, bo nie wyszła nas powitać. Przed Pałacem Buckingham stoi rzeźba upamiętniająca królową Wiktorię, jeszcze do niedawna mającą najdłuższy staż panowania w porównaniu ze wszystkimi innymi monarchami brytyjskimi (od 1837-1901 roku, czyli 64 lata).




Trafalgar Square
Przed National Gallery znajduje się Trafalgar Square, miejsce manifestacji i zbiorowych imprez, typu powitanie Nowego Roku. Na środku stoi 50-metrowa kolumna admirała Nelsona, który zginął w 1805 roku w Bitwie o Trafalgar przeciwko Napoleonowi.


National Gallery
Galeria Narodowa w neo-klasycystycznym stylu powstała na początku XIX wieku. Podobnie, jak do pozostałych państwowych muzeów i galerii, wstęp jest bezpłatny. Zobaczymy tutaj m.in. "Wóz z sianem" Johna Constable'a, "Wenus z lustrem" Valazqueza, "Zaślubiny Arnolfinich" Jana van Eycka, a także wczesną wersję "Słoneczników" Van Gogha oraz dzieła Turnera. Są tutaj też rysunki Leonarda, jednak nie dotarliśmy do tych sal. Na co dzień nie chodzę po muzeach, zwłaszcza z tak wielkimi dziełami. Jednak przyglądanie się tym obrazom z bliska, patrzenie na najdrobniejszy ich szczegół, odcień, ruch pędzla, robi ogromne wrażenie. Poza tym uświadomienie sobie, że to długa historia naszej cywilizacji, ale też historia pojedynczych artystów, nie zawsze docenionych za życia, daje do myślenia. Niektóre obrazy miały nadal po setkach latach bardzo żywe kolory, zwłaszcza odcienie niebieskiego. Jednym z najsłynniejszych dzieł, znajdujących się w tym muzeum jest obraz Hans Holbeina "Ambasadorowie". Wisi na honorowym miejscu, można go obejść z każdej strony. I to właśnie to "chodzenie" przed obrazem, oglądanie go pod różnymi kątami sprawia niesamowite wrażenie. Ta czaszka... rusza się na naszych oczach niemal jak na jakimś obrazie 3D, wydłuża się i skraca. Obraz został namalowany w 1533 roku, prawie 500 lat temu, a nadal "żyje", nadal ma moc oddziaływania na odbiorcę. Był jeszcze jeden obraz, który zapamiętam, a którego wcześniej nie znałam. "Kraby" Van Gogha.





Piccadilly Circus 
Piccadilly Circus to słynny punkt w Londynie, gdzie znajdziemy dużo sklepów. Stoi tutaj również posąg Erosa. Tutaj też weszliśmy do dwupoziomowego ogromnego sklepu z pamiątkami :D



Paddington Station
Tak, wpadliśmy też na stację Paddington, żeby odwiedzić słynnego misia. Pamiętacie tę bajkę? Obejrzyjcie tutaj uwagi cenzury do filmu. Na stacji znajduje się ławeczka misia oraz 2 rzeźby - widzieliśmy tylko jedną.




And last, but not least
T.A.R.D.I.S.
Kto oglądał Doctora Who, to wie, czym jest T.A.R.D.I.S. = Time and Relative Dimension in Space. Jest to wehikuł czasu, którym Władca Czasu podróżuje w czasie i przestrzeni. It's bigger on the inside. A tak naprawdę to niepozorna niebieska budka telefoniczna, takie budki stały na ulicach Londynu, żeby w każdej chwili można było zadzwonić na policję. T.A.R.D.I.S. to jedno ze znaków firmowych Londynu. Są kubki, breloczki, czajniczki na herbatkę i co tam jeszcze chcecie. Zrobiłam sobie pamiątkową fotkę z budką, ale niestety, do środka wejść się nie dało :( Ale można się pobawić Google Maps i zobaczyć jak, wygląda w środku ;) Jeśli chcecie zobaczyć T.A.R.D.I.S. na żywo, to jedźcie na Earl's Court i zobaczycie ją zaraz koło stacji.




Dzisiaj do mojej listy "must-see" dodałam jeszcze kilka miejsc. Myślę teraz, kiedy znowu pojechać do Londynu i zobaczyć pozostałe miejsca, na które za pierwszym razem nie wystarczyło czasu. Chciałabym zobaczyć m.in. Camden Town, Borough Market, Royal Opera House, Hyde Park, a także wejść do kilku muzeów na spokojnie, m.in. do British Museum, Victoria and Albert Museum, Tate Modern, Tate Britain oraz Somerset House. Na mojej liście było też Muzeum w Greenwich, żeby stanąć w tym samym czasie na półkuli wschodniej i zachodniej.

Ale i tak jestem zachwycona tym miastem. Bo tak... zbuduj miasto, niech zamieszka tam ponad 8 milionów ludzi. Niech codziennie te 8 milionów ludzi + turyści, studenci i inni przemieszczają się z miejsca na miejsce. I niech to idzie sprawnie i w miłej atmosferze. Poza tym, oznakuj wszystko w ten sposób, żeby ci nowi i turyści nie mieli problemów w połapaniu się w tym wszystkim. Cheers. W Łodzi, mimo że jest tu ponad dziesięć razy mniej mieszkańców, komunikacja miejska nie działa tak sprawnie. Ale gdy byłam w Anglii, buchnęła właśnie wiadomość, że Łódź będzie miała metro (prawie) jak to w Londynie. Będą 2 przystanki pod centrum :D

Dla mnie Londyn to miasto niezwykłe. Przez całe życie czytałam o nim w książkach do języka angielskiego. Widziałam zdjęcia na swoich repetytoriach. Uczyłam się o jego historii, tak bardzo powiązanej z historią całego kraju. Oglądałam jego zabytki w filmach i serialach. Patrząc na niesamowitą różnorodną architekturę, przypominałam sobie moje przygotowania do matury z historii sztuki. Lubię patrzeć na przepiękne budowle, a Londyn pod tym względem nie ma sobie równych. To miasto, w którym za rogiem kryje się historia, ta najbardziej odległa, ale też i ta najnowsza. Jeżdżąc metrem myślałam o ludziach, którzy w czasie II wojny światowej znaleźli tutaj schronienie przed bombami, można o tym poczytać tutaj. Idąc przez The City myślałam o zamachach w londyńskim metrze w 2005 roku, ale też o Great Fire of London w 1666 roku. Patrząc na Houses of Parliament przypomniałam sobie o Guyu Fawkesie, który 1605 roku próbował puścić to wszystko z dymem (Remember, remember, the fifth of November...). Będąc pod Pałacem Buckingham myślałam o śmierci Księżnej Diany w 1997 roku, o tym morzu kwiatów, maskotek i zniczy pod bramą i powściągliwości Królowej. A już T.A.R.D.I.S. była wisienką na torcie.  Tak wiele moich myśli łączy się z tym miastem. Dlaczego tam nie mieszkam?

A ja jestem dumna z siebie. Przeszłam na własnych nogach w Londynie wiele kilometrów, mimo że jeszcze 4 miesiące wcześniej miałam nogę w gipsie. Poza tym zorganizowałam tę wycieczkę pod względem tego, co warto zobaczyć, gdzie można spać i ile trzeba zapłacić za jeżdżenie po mieście. Dzisiaj zorganizowałabym to trochę inaczej, ale przynajmniej już wiem, że nie znudzę się Londynem tak szybko i chciałabym pojechać tam jeszcze nie raz.

W drodze powrotnej żegnał nas piękny zachód słońca.


P.S. Następnym razem spodziewajcie się moich podpowiedzi, jak zrobić lekcję o Londynie - spróbuję zaproponować coś zarówno dla najmłodszych, jak i starszych uczniów :)